Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Inscenizacja na Pradze
Czwartek, 21 lipca 2022 (16:22)Towarzystwo Miłośników Polskiej Tradycji i Kultury oraz Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Warszawie zapraszają na inscenizację ataku powstańców praskich na koszary przy ul. 11 Listopada w Warszawie.
Miejsce: Budynek przy ul. 11 Listopada 25 (dawny budynek przy ul. 11 Listopada 3)
Czas: 7 sierpnia 2022 r.
13.00 – 14.00 Inscenizacja
14.00 – 15.00 Spotkanie z widzami
Partnerzy:
Grupa Historyczno-Edukacyjna Szare Szeregi
Kurpiowska Grupa Historyczna Ostoya
Grupa Historyczna Niepodległość 1863
Rodzinna Grupa Historyczna Szwadron Żandarmerii
Przebieg inscenizacji
- Koszary
Koszary niemieckie na ul. 11 Listopada. Przed budynkiem umocnione stanowiska broni maszynowej. Na budynku powiewa flaga ze swastyką. Wartownicy stoją przy wejściu. Inni patrolują teren. Na teren koszar wjeżdża samochód
z żołnierzami. Są to grenadierzy pancerni, którzy szykują się do bitwy na przedpolach Warszawy. Żołnierze wysiadają z samochodu, zabierają sprzęt i oporządzenie. Wchodzą do budynku. Oficer przyjezdny składa raport komendantowi placówki. Chwila rozmowy między oficerami. Wydawanie poleceń podoficerom i dyżurnym.
Powstańcy obserwują z ukrycia ruchy Niemców. Robią notatki i szkice. Unikając patroli, przenoszą pakunki
z bronią i amunicją.
2. Bitwa
Następuje atak powstańców. Niemcy początkowo
w popłochu wycofują się do umocnionych stanowisk
i budynku. Słychać syrenę alarmową.
Powstańcy nacierają z kilku stron małymi grupami. Niemcy zaczynają odpowiadać coraz gęstszym ogniem. Powstańcy zalegają na przedpolu. Są zabici i ranni. Sanitariusze odciągają rannych na tyły.
Po dłuższej wymianie ognia Niemcy nabierają odwagi. Część żołnierzy opuszcza budynek i kontratakuje. Powstańcy wycofują się, zostawiając kilku poległych. Odgłosy walki stopniowo cichną. Niemcy wracają do koszar.
W rejon starcia przybywa ppłk Żurowski z adiutantem
i łączniczką. Obserwuje przez lornetkę koszary. Po chwili naradza się z oficerami sztabu. Nakazuje ponowny atak.
O zmierzchu powstańcy ponownie atakują. Niemcy odpowiadają ogniem. Tym razem Polacy docierają aż do budynku koszar. Rzucają granaty i świece dymne. Jeden
z nich niszczy granatem gniazdo karabinu maszynowego przy wejściu do budynku. Powstańcy wpadają do budynku. Słychać strzały wewnątrz. Po chwili powstańcy wypadają
z budynku, wynosząc broń i amunicję. Jeden z nich prowadzi jeńca. Ostrzeliwując się, oddalają się w stronę stanowisk polskich, osłaniani przez swoich kolegów na zewnątrz.
3. Po bitwie. Powstanie trwa
Wszystko cichnie. Po dłuższej chwili Niemcy ostrożnie wychodzą z budynku. Sprawdzają przedpole i zaraz wycofują się z powrotem, zamykając drzwi. W oddali słychać pieśń śpiewaną przez żołnierzy polskich: „…Oto dziś dzień krwi i chwały, oby dniem wskrzeszenia był…”.
Scenariusz inscenizacji, na podstawie książki Lesława Bartelskiego „Praga” z cyklu „Warszawskie Termopile 1944” oraz relacji świadków zamieszczonych w Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego, opracował Wiktor Nowak.
Zastrzegamy sobie możliwość zmiany przebiegu inscenizacji.
Rys historyczny
- Sytuacja w dniu 1 sierpnia 1944 r.
Koszary 36. Pułku Piechoty Legii Akademickiej znajdowały się na ul. 11 Listopada – głównej arterii komunikacyjnej, wiodącej z Nowej Pragi w kierunku Bródna i Targówka. Zdobycie tego obiektu miało znaczenie strategiczne. Obok koszar przebiegały linie kolejowe, a na ich terenie znajdowały się liczne warsztaty i magazyny wojskowe. Do magazynów prowadziła bocznica kolejowa. Wzdłuż
ul. 11 Listopada znajdowały się budynki ceglane,
2 i 3-piętrowe. W głębi stały baraki i mniejsze zabudowania. Całość ogrodzona była solidną żelazną siatką. Od strony ulicy, czyli od frontu, były 4 bramy wejściowe, ubezpieczone bunkrami betonowymi
i zasiekami z drutu kolczastego. Od północy, od strony nasypu kolejowego, koszary oddzielała polna droga. Było tam 6 bunkrów ziemnych i tzw. kozły hiszpańskie. Bunkry wyposażone były w karabiny maszynowe, a w oknach budynków rozlokowano stanowiska strzeleckie. Koszary strzeżone były pilnie dniem i nocą, m.in. przy pomocy reflektorów przeciwlotniczych (60 cm śr.).
Załoga niemiecka składała się z 2 batalionów piechoty, baterii artylerii polowej (wyposażonej m.in. w działa przeciwpancerne) i osłony przeciwlotniczej. Jednak tuż przed wybuchem powstania, ze względu na dynamiczną sytuację na pobliskim froncie, załogę powiększono
o kompanię piechoty z twierdzy Modlin, liczącą
ok. 150 żołnierzy, oraz oddział ok. 20 czołgów, prawdopodobnie z dywizji pancernej „Hermann Göring”.
W sumie załoga niemiecka liczyła ok. 1200 świetnie uzbrojonych żołnierzy.
W akcji wzięło udział 6 zgrupowań (kompanii):
Zgrupowanie 1604, d-ca por. Michał Łazarski „Biebrza”,
Zgr. 1608, d-ca por. Zbigniew Apoloniusz Dobrzyński „Kruk”,
Zgr. 1612, d-ca por. Zygfryd Jaworski „Murzyn II”,
Zgr. 1616, d-ca por. Alojzy Gryczmański „Gonzaga”,
Zgr. 1620, d-ca kpt. Stanisław Łukaszewicz „Stach”,
Zgr. 1626, d-ca por. Czesław Mazek „Rokita”
oraz kilka mniejszych specjalistycznych pododdziałów.
Miejsce postoju plutonu łączności znajdowało się na
ul. 11 Listopada, naprzeciw głównej bramy do koszar. Oprócz ppor. Czesława Dąbrowskiego „Sępa” obsadę stanowiły łączniczki: Zofia Nałęcz „Sława” i Janina Robakiewicz „Janka”. Nasłuchem zajmował się
„Geograf” (NN).
Komendant 4. Rejonu ppłk Henryk Bełdycki „Stefan” zwołał odprawę dowódców na godz. 11. Ustalono, że większość powstańców zajmie stanowiska wyjściowe na opuszczonym cmentarzu żydowskim. Pozostałe grupy zajmą się przeniesieniem broni i amunicji z magazynów konspiracyjnych na ul. Szwedzkiej. Wymagało to dużej ostrożności, gdyż tego dnia Niemcy powiadomili mieszkańców przez megafony uliczne o przesunięciu godziny policyjnej na 18.
2. Przebieg walk
O godzinie W, z pozycji wyjściowych w rejonie cmentarza, ruszyło do natarcia ok. 840 powstańców (12 plutonów po ok. 60 żołnierzy i oddział kpt. Czesława Kuchcińskiego „Smoka” liczący ok. 120 żołnierzy). Do osłony natarcia od strony ulic 11 Listopada i Szwedzkiej pozostawiono Zgrupowanie 1620 kpt. „Stacha”, złożone z 4 plutonów
(ok. 200 ludzi) i 125. plutonu artylerii.
Pierwszym zadaniem nacierających z rejonu cmentarza oddziałów było zajęcie wysokiego nasypu kolejowego, obsadzonego przez liczne posterunki Bahnschutzu. Przewaga Niemców polegała na tym, że powstańcy musieli atakować przez nieosłonięte przedpole. Atakujących miało osłaniać od strony Golędzinowa Zgrupowanie 1616
por. „Gonzagi”, wspierane przez oddział kpt. „Smoka”. Cztery zgrupowania wyszły spod cmentarza szerokim łukiem i zaczęły nacierać na nasyp kolejowy. Piąte je ubezpieczało. Od strony ul. Praskiej na Targówku ruszyło do boju Zgrupowanie 1626 por. Czesława Mazka „Rokity” (łącznie 9 plutonów wspartych drużynami minerów). Zgrupowanie 1616 uderzało z ul. Rzeszowskiej, róg Odrowąża, nacierając na bunkier i baraki.
Nagle od strony Targówka pojawił się zaimprowizowany pociąg pancerny. Na odkrytych platformach Niemcy umieścili stanowiska broni maszynowej, ubezpieczone workami z piaskiem. Na nacierających powstańców spadła lawina ognia. Poległo wielu powstańców. Resztę przydusił do ziemi silny ogień z armatek i broni maszynowej, prowadzony z nasypu i umocnionych stanowisk niemieckich. Pomimo tego niektórym powstańcom udało się podejść aż pod ogrodzenie koszar. Nie byli jednak
w stanie zniszczyć bunkrów ani silnie umocnionych stanowisk niemieckich. 16-letni Narcyz Kozłowski „Koziołek” w heroicznym ataku dopadł bunkra i wrzucił do środka granat. Chwilę później zginął ugodzony śmiertelną serią z pistoletu maszynowego.
Niemcy ruszyli do kontrnatarcia. Rzucili do walki czołgi, które dziesiątkowały powstańców niemających praktycznie broni przeciwpancernej. Na przedpolu koszar od strony cmentarza poległo kilkunastu Polaków. Pozostali wycofali się w kierunku ulic Oszmiańskiej i Rogowskiej. Walka trwała aż do zmierzchu. Polegli m.in. plut. Jan Kublicki „Borsuk”, strz. „Pokrzywa”, kaprale „Łoś” i „Mazur”. Osłaniając odwrót swoich zgrupowań, porucznicy „Kruk”
i „Rokita” zostali wzięci do niewoli i rozstrzelani. Oddziały wycofały się przez Targówek na ul. Szwedzką, gdzie pozycje wyjściowe do ataku miały zgrupowania nacierające na koszary od wschodu. Były to: Zgrupowanie 1620
kpt. Stanisława Łukaszewicza „Stacha”, pluton 1625 artylerzystów „Szuma” i inne pomniejsze oddziały.
Frontalny atak nie powiódł się i powstańcy wycofali się na Nową Pragę. O godz. 23.30 na ul. Szwedzką, róg Stalowej, dotarł dowódca VI Obwodu – ppłk Żurowski i po wnikliwej analizie sytuacji nakazał jeszcze jeden atak na koszary, tym razem nocny. W razie niemożności realizacji zadania nakazał utrzymanie terenu i przejście do obrony. Powstańcy zajęli pozycje w pobliskich kamienicach, uzupełnili amunicję, wyznaczyli szlaki łącznikowe i zaczęli stawiać barykady.
O godz. 0.45 wyznaczone plutony ruszyły do natarcia. Pomimo że czujni Niemcy nie dali się zaskoczyć, niektórym grupom udało się wedrzeć do skrajnych zabudowań koszar. Zanim zostali wyparci przechwycili trochę broni i amunicji
i uprowadzili ze sobą trzech jeńców.
2 sierpnia Niemcy nie przejawiali ochoty do wypadów na pozycje powstańcze. Ograniczali się do biernej obrony, być może czekając na wyraźne rozkazy. Być może też, nie mając dobrego rozpoznania, nie wiedzieli, jakimi siłami dysponują Polacy. Woleli nie opuszczać w miarę bezpiecznych koszar.
APW, Sławomir Wojdat, prezes TMPTiK