• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Na pielgrzymim szlaku

Sobota, 16 lipca 2022 (16:20)

16 lipca – w dzień odpustu Matki Bożej z Góry Karmel na Jasną Górę dociera wiele pielgrzymek z całego kraju. Jest to jeden z tzw. szczytowych dni pielgrzymkowych.

To, co łączy przybywających obecnie do sanktuarium, to modlitwa o pokój dla Ukrainy i świata,
o dobre owoce synodu i uczenie się „w drodze” odpowiedzialności za Kościół, powrót do tradycyjnego pielgrzymowania po pandemii i radość ze wspólnoty.

Także goście z Ukrainy biorą udział w pielgrzymkach pieszych. Diakon Aleksander z diec. kamieniecko-
-podolskiej przyszedł w grupie biblijnej 88. Pieszej Pielgrzymki Poznańskiej. Jak przyznał, bardzo ucieszyła go możliwość pieszego pielgrzymowania do Częstochowy, bo przed wojną również przychodził do Matki Bożej Latyczowskiej Królowej Podola i Wołynia na Ukrainie.
– Przyniosłem w sercu modlitwę za Ukrainę, Rosję i cały świat, by łaska Chrystusa dotknęła każdego serca, bo wtedy będzie przemiana, nastąpi pokój, którego tak wszyscy oczekujemy – powiedział diakon z Ukrainy.

Pielgrzymi spotykali też w drodze gości z Ukrainy. Pani Barbara, która przyszła w zorganizowanej przez duszpasterstwo rolników pieszej pielgrzymce z diec. zielonogórsko-gorzowskiej, opowiadała o poruszających spotkaniach i modlitwie o pokój i zwycięstwo dla Ukrainy.

– Tak patrzyli na nas, byli zaskoczeni, bo może takiego widoku nigdy nie widzieli, że idziemy do Maryi, aż taki kawał drogi. Chcemy być jak najlepszym przykładem, ale nie tylko iść i pozdrawiać. Modlimy się za wszystkich. Myślę, że dlatego, że wojna jest blisko naszego kraju, to tak nas poruszyło. Prosimy nie tylko o zakończenie wojny, ale o zwycięstwo dla Ukrainy – powiedziała pątniczka.

– Pokój jest w tym momencie zagrożony, nasi bracia
z Ukrainy cierpią, chcemy zatrzymać wojnę! Matka Boża na pewno pomoże, Ona jest największą orędowniczką pokoju, sama do pokoju wzywa – mówiła Kinga Pruszak. Pątniczka wędrowała w franciszkańskiej grupie „wyciszenia” pielgrzymki poznańskiej.

O tym, że pokój zaczyna się najpierw w ludzkim sercu, mówił ks. abp Adam Szal, metropolita przemyski, który także i w tym roku przeszedł szlak do Częstochowy.
– Pokój, który zaczyna się w ludzkim sercu, niesiemy potem do naszych bliskich, do rodziny, do naszych miejscowości, po to, żeby on zapanował w naszej Ojczyźnie. To jest wezwanie dla nas wszystkich – podkreślił ks. abp Szal.

Także ks. Jerzy Grochowski, koordynator Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rowerowej, której towarzyszyło hasło „Posłani w pokoju Chrystusa”, zwrócił uwagę na potrzebę wewnętrznego pokoju człowieka, a ten „osiągnąć” można, będąc człowiekiem ołtarza i Eucharystii. Także uczestnicy tej największej rowerowej pielgrzymki, w której dotarło
ok. 1 tys. osób, prosili o ustanie wojny i modlili się za tych, którzy wspierają uchodźców.

Wielką gościnność ludzi przyjmujących pielgrzymów
w drodze podkreślił ks. Robert Łuc, główny kwatermistrz przemyskiej pielgrzymki. Jak zauważył, był to także wyraz wdzięczności dla nich za serce okazywane ukraińskim uchodźcom. – Przez Przemyśl i okolice przewinęły się miliony ludzi i w dalszym ciągu jest jeszcze wielu uchodźców. O to pytano nas na trasie, zauważano przemyską gościnność. Przy okazji chciano się też nam odwdzięczyć za nasze otwarte serca dla ukraińskich sąsiadów – opowiadał ks. Łuc.

Nie zabrakło też modlitwy i refleksji o trwającym synodzie. O tym, że jesteśmy Kościołem i że wszyscy jesteśmy za ten Kościół odpowiedzialni, uczyli się podczas rekolekcji
w drodze uczestnicy 153. pielgrzymki z Piotrkowa Trybunalskiego. W nawiązaniu do synodu wybrano też hasło „Wspólna droga”. Jak podkreślił kierownik ks. Paweł Słabaszewski, pielgrzymka to dobry sposób, by doświadczyć wspólnoty Kościoła. Zauważył też, że „dzisiaj ludzie mają poczucie, że z wyznawaną wiarą są sami,
a pielgrzymka pokazuje, że obok nas są inni, którzy myślą podobnie, mają takie same wartości”. – To dodaje odwagi
i siły, by Tego, w którego wierzę, nie wstydzić się – podkreślił kapłan i dodał, że rekolekcje w drodze to dobry czas, by uczyć się odpowiedzialności za Kościół, by zobaczyć, że w Kościele każdy ma swoje miejsce i swoją misję.

Pielgrzymki wróciły do swojej tradycyjnej formy, czyli grupy przechodzą całą swoją trasę, mają noclegi. Do Częstochowy mogą wyruszyć wszyscy chętni, choć już teraz można zauważyć, że są to grupy mniejsze.

W punktach medycznych odnotowano większą liczbę osób z dolegliwościami mięśni i stawów, problemami
z ciśnieniem. Jak zauważył ks. Jan Markowski, główny przewodnik Poznańskiej Pieszej Pielgrzymki, może to być związane z brakiem ruchu w okresie pandemii.

 

AB, KAI