Pod patronatem „Naszego Dziennika”
To będą wyjątkowe zawody
Piątek, 1 lipca 2022 (15:14)Rozmowa z księdzem Krzysztofem Domaraczeńką, organizatorem Szachowych Mistrzostw Polski Duchowieństwa
W najbliższy poniedziałek, już po raz 21, najlepsi księża szachiści rozpoczną rywalizację w mistrzostwach Polski.
– Do tegorocznych mistrzostw zgłosiło się 30 uczestników, ale nie tylko sami księża. Nas jest oczywiście najwięcej, bowiem 27, ale oprócz tego do gry przystąpią jedna siostra, jeden alumn i brat zakonny. Przygotowywaliśmy się do tych zawodów bardzo długo, czyniąc starania, by wszystko, pod każdym względem, zostało dopięte na ostatni guzik. Tym bardziej, że zagramy w wyjątkowo atrakcyjnym i pięknym miejscu, jakim bez wątpienia jest Opactwo Benedyktynów w Tyńcu.
Cieszymy się i bardzo doceniamy, że jednym z patronów mistrzostw jest „Nasz Dziennik”. Państwa redakcja ufundowała puchar dla najlepszego brata zakonnego. Dodam też, że Puchar Fair Play zostanie przyznany
w imieniu pana Andrzeja Mikołaja Dery, ministra, sekretarza stanu w kancelarii Prezydenta RP. W ubiegłym roku trafił on w ręce księdza Marka Januszewskiego
z diecezji toruńskiej. Podczas jednej z partii jego przeciwnik, ksiądz senior, nagle zasłabł, musiał jechać na dializę krwi, ksiądz Marek bez zastanowienia zaproponował remis. Uczestnicy mistrzostw uznali, że to postawa, którą warto nagrodzić.
Zaznaczę też, że puchar za klasyfikację indywidualną ufundował pan premier Mateusz Morawiecki, a za drużynową – pani marszałek sejmu, Elżbieta Witek.
Szachowe mistrzostwa duchowieństwa na stałe wpisały się w sportowy kalendarz naszego kraju – a o ich pozycji świadczą
i prezentowany poziom, i zainteresowanie,
z roku na rok coraz większe.
– To prawda. Wszystko zaczęło się w 2002 roku
w zakopiańskiej Księżówce, gdzie sześciu księży postanowiło zorganizować szachowy turniej, który uważany jest za pierwsze mistrzostwa. Pomysł wyszedł od
księdza Stanisława Dębowskiego, który postanowił, że co rok będą się one odbywały w innym miejscu, czy to seminarium, czy domu rekolekcyjnym, czy klasztorze. Ustalony został też konkretny termin, po pierwszym piątku lipca. Z roku na rok zawody też się rozrastały i okazywało się, że wśród księży jest wielu znakomitych szachistów.
W pewnym momencie wyszło również, że mistrzostwa
w szachach klasycznych nam nie wystarczą, że zainteresowanie i chęci są tak wielkie, że potrzebujemy czegoś więcej. I tak zorganizowaliśmy oddzielne mistrzostwa Polski w szachach szybkich i błyskawicznych, odbywające się w Konstancinie-Jeziornie w poniedziałek
i wtorek przed Popielcem.
Od ilu lat Ksiądz zajmuje się organizacją mistrzostw?
– Ksiądz Dębowski poprosił mnie, bym przejął pałeczkę od 11 mistrzostw w Łomży. Ale już wcześniej w nich grywałem.
I jak tak Ksiądz obserwuje od wewnątrz, jak się rozrastają, rozwijają…
– To napełnia mnie radość i duma. Gra toczy się bowiem na naprawdę bardzo wysokim poziomie. Kilku księży posiada już pierwsze kategorie szachowe, czyli można powiedzieć, iż na krajowym podwórku stanowią absolutną czołówkę. Na każde kolejne mistrzostwa zgłasza się coraz więcej uczestników, i to nie tylko z naszego kraju. Gościliśmy już księży z Litwy, Filipin, Anglii, Brazylii, Chorwacji czy Ukrainy. Przed rokiem, przy okazji mistrzostw we Wrocławiu, ich uczestnicy mieli okazję zmierzyć się w symultanie z arcymistrzynią Jolantą Zawadzką. Proszę sobie wyobrazić, iż z 30 partii dwie zremisowała, a jedną przegrała, z księdzem Fabianem Domagalskim.
Nasze zmagania cieszą się dużym zainteresowaniem
w środowisku. Warto też podkreślić, że pod patronatem Polskiego Związku Szachowego odbywają się różne branżowe mistrzostwa kraju, a duchowieństwo pozostało jedyną branżą, która toczy zmagania w szachach klasycznych. Do niedawna podobne zawody organizowało wojsko, ale zrezygnowało. Pozostałe branże grają w szachy szybkie i błyskawiczne.
Czy szachy zbliżają do Pana Boga?
– Nie mamy wątpliwości, że tak. Od wielu lat patronką szachistów hiszpańskich jest wielka miłośniczka tego sportu, święta Teresa z Avila. Przy różnych okazjach staram się przeszczepiać ten fakt i na nasz, polski grunt, przy okazji turniejów promujemy jej osobę, życiorys.
W naszym kraju jest zarejestrowanych 90 tysięcy szachistów. To piękna liczba i pewnego dnia pomyślałem, że warto ją „zagospodarować”. Stąd pomysł ogólnopolskiego dnia skupienia dla szachistów, tak by piękną grę połączyć z rozwojem duchowym.
Na koniec może przytoczę wspaniałą dewizę Williama Ewarta Napiera: „O szachach mówi się, że życie nie jest wystarczająco długie, żeby w nie grać, ale to akurat wina życia, a nie szachów”.
Wiem, że jeśli chodzi o mistrzostwa Polski, wybiega Ksiądz o ładnych kilka lat do przodu.
– To prawda. Za rok odbędą się w Sandomierzu, później
w Polanicy-Zdroju, Toruniu, mamy w planach Katowice
i Poznań. Chcemy co roku grać w innych miejscach, takie zresztą jest założenie mistrzostw. Każde z nich są wyjątkowe, co potwierdzają wszyscy ich uczestnicy i nie tylko oni.