Natarcie na Lisiczańsk
Wtorek, 28 czerwca 2022 (16:12)Rosjanie chcą zająć cały obwód ługański.
Wokół Lisiczańska trwają walki z różnych kierunków, nie można tam dowozić pomocy humanitarnej, bo trasy dojazdowe są wciąż ostrzeliwane – poinformował szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj. Nazwał Lisiczańsk „ostatnim przyczółkiem” w regionie.
„Miasto jest codziennie niszczone i pozostawanie w Lisiczańsku jest dla miejscowej ludności nadzwyczaj niebezpieczne” – ostrzegł Serhij Hajdaj. Poinformował, że zapasy żywności i leków w atakowanym mieście starczą na kilka tygodni.
„W ostatnich dniach nie wozimy pomocy humanitarnej, drogi są pod ciągłymi ostrzałami” – relacjonował. Dodał, że wojska rosyjskie ostrzelały magazyn z pomocą humanitarną.
W komentarzu na serwisie Telegram szef regionu napisał, że „Lisiczańsk jest ostatnim przyczółkiem w obwodzie ługańskim”. Dodał następnie: „Naszym najważniejszym zadaniem jest, by utrzymać się jak można najdłużej”.
Hajdaj wcześniej we wtorek poinformował, że w Lisiczańsku pozostaje ok. 15 tys. mieszkańców, którzy w większości odmówili ewakuacji. Miasto jest stale ostrzeliwane, a zniszczeń na razie nie da się oszacować.
AB, PAP