Aborcjoniści grożą pogromami
Piątek, 24 czerwca 2022 (16:53)Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego Stanów Zjednoczonych ostrzega Kościół katolicki przed atakami organizacji lewackich i aborcyjnych po wyroku Sądu Najwyższego w sprawie dalszej możliwości zabijania dzieci nienarodzonych.
Już tylko dni dzielą Stany Zjednoczone od najważniejszego od dekad orzeczenia Sądu Najwyższego. Wielce prawdopodobne jest to, że wkrótce sędziowie uznają, iż prawo federalne, które pozwala na zabijanie dzieci nienarodzonych we wszystkich stanach, straci moc. Na tę sytuację przygotowują się organizacje lewackie i aborcyjne. Służby bezpieczeństwa USA ostrzegają, że gdy tylko Sąd Najwyższy uchyli postanowienia sprawy Roe przeciwko Wade – dając tym samym stanom możliwość decydowania o prawie do ochrony życia – wówczas Kościół katolicki i organizacje zajmujące się ochroną życia i rodziny, a także udzielające wsparcia kobietom chcącym urodzić swoje dziecko, staną się ofiarami tzw. nocy gniewu. Agresorzy – według dokumentów udostępnionych przez amerykańskie służby Kościołowi – planują rozpocząć ataki już tego samego dnia po decyzji SN. Gdyby doniesienia amerykańskich mediów się potwierdziły – a tę sprawę poruszają dziennikarze wszystkich orientacji politycznych – to pierwsze ataki miałyby mieć miejsce o godz. 20.00.
– Jesteśmy w stałym kontakcie z amerykańskimi obrońcami życia i wiemy, że sprawa jest poważna. Czuć napięcie z możliwym wzrostem agresji. A wyrok zapadnie najprawdopodobniej już w przyszłym tygodniu, gdyż wówczas zaplanowane jest ostatnie posiedzenie Sądu Najwyższego przed wakacjami – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Ewa Kowalewska, prezes Human Life International Polska. Według amerykańskich mediów tamtejsze diecezje ostrzegają już kapłanów, pracowników parafii oraz ośrodków duszpasterskich przed możliwymi falami agresji, a także zalecają przygotowanie planów działania na wypadek, gdyby spotkały się one z atakami, protestami lub próbą zakłócania porządku.
Ewa Kowalewska zauważa, że trudno jest dzisiaj ocenić, jak daleko posuną się zwolennicy zabijania dzieci nienarodzonych. – Przeciwko życiu opowiadają się najbardziej skrajne grupy w Stanach Zjednoczonych. To już nie chodzi tylko o organizacje feministyczne, komunistyczne, lewackie czy lewicowe. O federalne prawo do zabijania dzieci nienarodzonych aktywnie walczą także organizacje satanistyczne. Wśród nich są osoby, które znane są z rozbojów na ulicach. Nie mogę wykluczyć najbardziej skrajnego scenariusza – ostrzega Ewa Kowalewska.
Odwaga sędziów
Organizacje aborcyjne w swoich oficjalnych kanałach komunikacji już nie kryją, że przygotowują się do ataków i zachęcają do nich swoich zwolenników. Głoszą, że konfrontacja jest uzasadnioną odpowiedzią na zbliżającą się likwidację federalnego prawa do zabijania dzieci. – Cieszy to, że Ameryka doczekała się tak odważnych i prawych ludzi, jak sędziowie Sądu Najwyższego, którzy pomimo ciągłych gróźb, wywieranej na nich presji, deklarują, że do sprawy ochrony życia podejdą z wielkim profesjonalizmem i wydadzą orzeczenie zgodne z ich wiedzą i sumieniem. Dzisiaj oczy całego świata zwrócone są na Stany Zjednoczone. To ten kraj może dać impuls mniejszym państwom i rozpocząć wielką odnowę pro-life – akcentuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jacek Kotula, radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego oraz obrońca życia i rodziny. Jaki może być więc cel ewentualnych ataków na kościoły?
Ewa Kowalewska podkreśla, że to działanie ma podłoże polityczne i tak jak w Polsce w latach 2020-2021 nie ma nic wspólnego ze spontanicznym zachowaniem społeczeństwa lub potrzebą wyrażenia sprzeciwu. – Partia Demokratyczna zrobi wszystko, aby wygrać wybory, które odbędą się już w listopadzie. Mamy więc okres przedwyborczy. Przed wyborami prezydenckimi w 2020 roku pojawił się ruch Black Lives Matter (BLM). Dochodziło do brutalnych zamieszek, ulice zamieniły się w pobojowiska, zabijano ludzi. I to dało zwycięstwo w wyborach kandydatowi demokratów – przypomina Ewa Kowalewska. Jak dodaje, próbuje się teraz powtórzyć ten sam mechanizm, jednak tym razem impulsem do starć i agresji będzie sprawa aborcji.
– To demokraci rządzą Stanami Zjednoczonymi i widać, że bardzo im zależy na tym, aby fala agresji rozlała się po kraju. A to dlatego, że mając do dyspozycji najlepsze służby na świecie oraz sprawną policję, nie robią nic, aby zatrzymać agresję. A do ataków na placówki pro-life i na kościoły dochodzi nieprzerwanie. Policja udaje tylko, że z tym walczy – podnosi prezes Human Life International.
Ewa Kowalewska zwraca uwagę, że trudno jest dzisiaj jednoznacznie stwierdzić, jak wielkie paliwo polityczne uda się zbić demokratom na atakach na kościoły. – Badania opinii publicznej są jasne: większość Amerykanów chce likwidacji aborcji lub jej radykalnego ograniczenia. Prawu do zabijania dzieci nienarodzonych towarzyszy szereg patologii, na które statystyczny wyborca nie chce się zgodzić. Czy na tym gruncie uda się wywołać ogólnokrajową rewolucję? Na logikę – nie, ale z ruchem BLM to się udało – stwierdza Ewa Kowalewska.
Co ciekawe, potrzebę ochrony życia nienarodzonych – oprócz Kościoła katolickiego – wyraziło także wiele wspólnot protestanckich oraz Kościół prawosławny. Jednak to świątynie katolickie są celami ataków. – To tylko pokazuje, że sprawa ochrony życia wykracza daleko poza sferę doczesności. Ochrona życia ludzkiego jest fundamentem rodziny, a także zachodniej cywilizacji. Podnosząc rękę na najmłodszych, próbuje się wykonać pierwszy krok do zniszczenia naszego dotychczasowego świata – podsumowuje Jacek Kotula. Ataki na Kościół i organizacje pro-life trwają od tygodni. Były one ignorowane przez służby. Dopiero po 46 dniach i po 52 stwierdzonych napadach FBI wszczęło śledztwo w tej sprawie.
Rafał Stefaniuk