• Środa, 13 maja 2026

    imieniny: Ofelii, Roberty, Serwacego

Wzór patriotyzmu

Niedziela, 19 czerwca 2022 (18:48)

Setki osób obejrzały w niedzielę na katowickim rynku inscenizację historyczną, nawiązującą do wkroczenia polskich wojsk do Katowic 20 czerwca 1922 r. Rozpoczęło to wówczas trwający dwa tygodnie proces przejmowania przyznanej Polsce części Górnego Śląska przez polską administrację.

Listy do uczestników uroczystości skierowali premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda, który przypomniał, że w poniedziałek po raz pierwszy obchodzony będzie Narodowy Dzień Powstań Śląskich. Prezydent podziękował parlamentarzystom, którzy zgodnie poparli ideę ustanowienia tego nowego państwowego święta.

„Uważam za niezwykle ważne i cenne, że nasza wspólnota narodowa jednoczy się ponad wszelkimi podziałami w imię łączących nas wartości: niepodległości i dziedzictwa, wolności i pamięci, suwerenności i szacunku dla wiekopomnych dzieł naszych przodków i poprzedników” – napisał prezydent w liście odczytanym na katowickim rynku przez prezydenckiego ministra Wojciecha Kolarskiego.

Niedzielną inscenizację historyczną przygotowali artyści Teatru Śląskiego wraz z rekonstruktorami, którzy odtworzyli wejście wojsk gen. Stanisława Szeptyckiego na katowicki rynek. Dzięki aktorom odżyły uczestniczące w uroczystościach przed stu lat postaci, m.in. bohater III Powstania Śląskiego Wojciech Korfanty, pierwszy wojewoda śląski Józef Rymer czy ówczesny burmistrz Katowic Alfons Górnik.

W liście do uczestników obchodów prezydent Andrzej Duda wyraził hołd pamięci narodowych bohaterów – uczestników trzech Powstań Śląskich. „Ze czcią pochylam głowę przed wieloma pokoleniami Ślązaków, którzy żyjąc pod władzą obcych mocarstw, zachowali własną tożsamość, mowę i zwyczaje, a w sercach miłość ojczyzny i nadzieję na powrót na te ziemie niepodległej Rzeczypospolitej. Przed stu laty ich marzenia się ziściły” – napisał.

Prezydent przypomniał dzieje odsłoniętego w czerwcu 1923 roku – rok po włączeniu części Śląska do Polski - Pomnika Nieznanego Powstańca na katowickim placu Wolności. Został on potem zniszczony przez hitlerowskich okupantów, a po II wojnie światowej komuniści zastąpili go pomnikiem czerwonoarmistów. Ten ostatni osiem lat temu przeniesiono na cmentarz sowiecki.

„Dziś my, obywatele na powrót suwerennej Polski, świętując Narodowy Dzień Powstań Śląskich, nawiązujemy także do tradycji z czasów II Rzeczypospolitej. Bo mimo wielu dramatycznych doświadczeń, które były naszym udziałem w XX wieku, duch niepodległości, polska duma i wola samostanowienia nigdy nie zostały złamane – ani tu, na Śląsku, ani nigdzie indziej w naszej ojczyźnie” – podkreślił prezydent.

„Choć musieliśmy w owym stuleciu tyle razy bronić prawa do posiadania własnego suwerennego państwa, walczyć przeciw agresorom i w konspiracji dążyć do odzyskania wolności, to ostatecznie zwyciężyliśmy i teraz znów żyjemy w niepodległej ojczyźnie. I mocno wierzę, że Polska pozostanie na kolejne stulecia silnym, wolnym, demokratycznym państwem” – napisał Andrzej Duda, zauważając, iż wobec wojny na Ukrainie „uświadamiamy sobie z całą mocą, jak wielką wartością jest wolność i własne państwo”.

List do uczestników obchodów przesłał także premier Mateusz Morawiecki, który odwiedził Katowice krótko przed uroczystościami na rynku. Szef rządu złożył w niedzielę kwiaty przed Pomnikiem Powstańców Śląskich i uczestniczył w Mszy św. w katowickiej katedrze. Zwiedził też Panteon Górnośląski, którego oficjalne otwarcie zaplanowano na niedzielne popołudnie.

„Śląsk poszedł za głosem serca. Decyzja Ślązaków o tym, żeby pozostać przy Polsce, ocaliła nie tylko tożsamość Śląska, ale przede wszystkim niepodległość młodego państwa polskiego. Polska nie byłaby tym samym krajem bez Śląska, a może nawet nie byłoby jej wcale” – ocenił Mateusz Morawiecki.

„Śląsk jest dla Polski ważny w dwójnasób: jest nie tylko wzorem patriotyzmu walki, ale również wzorem patriotyzmu pracy. Ślązacy jak nikt inny wiedzą, że pomyślność to nie jest kwestia szczęścia, ale ścieżkę do pomyślności zawsze trzeba wykuwać sobie pośród przeciwności losu. Ten los znowu przyniósł nad naszą ojczyznę ciemne chmury znad Rosji, a mimo to jestem pewien naszej przyszłości” – napisał w liście premier.

APW, PAP