Iberia odwołała 1300 lotów
Poniedziałek, 4 marca 2013 (15:31)Pracownicy hiszpańskiej linii lotniczej Iberia po kilkudniowej przerwie wznowili strajk przeciwko planowanym zwolnieniom 3,8 tys. osób. Od 4 do 8 marca br. odwołanych zostało prawie 1300 lotów.
Od samego rana dziesiątki pracowników Iberii zebrało się w strefie przemysłowej i na międzynarodowym terminalu 4 madryckiego lotniska Barajas, żeby informować o strajku. Do protestujących przyłączyli się piloci zrzeszeni w związku zawodowym Sepla.
W sumie strajki mają trwać piętnaście dni w trzech seriach po pięć dni. W pierwszym tygodniu strajku, od 18 do 22 lutego, odwołano prawie 1300 lotów Iberii. Kolejna runda zaplanowana jest na 18-22 marca.
W tym tygodniu Iberia anuluje 400 połączeń, a należące do jej grupy lotniczej: Iberia Express – 100, Vueling – 316, Air Nostrum – 434. Strajk wpłynie również na inne linie lotnicze, m.in. niemiecką Lufthansę i Turkish Airlines, które korzystają z usług naziemnego personelu firmy Iberia Airport Services.
Jak podają przedstawiciele Iberii, na czas strajku zapewniono minimum usług w dziedzinie komunikacji lotniczej, a dotychczas nie doszło do żadnych incydentów. 38 tys. z 40 tys. pasażerów odwołanych rejsów zostało przeniesionych na inne loty, a pozostałe dwa tysiące może zmienić datę wylotu albo zażądać zwrotu pieniędzy.
W pierwszej turze strajk dotknął do 70 tys. osób, którym odwołano loty 18-22 lutego br. Jak podaje Iberia, tym razem jej klienci mieli więcej czasu, żeby zrezygnować z korzystania z usług linii.
Hiszpański rząd powołał specjalnego mediatora, który ma przedstawić do końca tygodnia propozycję rozwiązania problemu, uwzględniając przy tym postulaty dyrekcji firmy oraz przedstawicieli związków zawodowych.
Protesty rozpoczęły się po ogłoszeniu przez Iberię planów zwolnienia 3807 osób stanowiących 19 proc. ogólnej liczby pracowników. Przedstawiciele związków zawodowych odpowiedzieli największymi protestami w historii firmy.
Na mocy dekretu rządu Hiszpanii, który gwarantuje minimum usług w dziedzinie komunikacji lotniczej, podczas strajku zachowanych musi zostać 90 proc. połączeń długodystansowych, 61 proc. średniodystansowych oraz 46 proc. krajowych.
IK, PAP