• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Budować wspólnotę narodową na Chrystusie

Czwartek, 16 czerwca 2022 (17:33)

Odrzucenie Chrystusa musi prowadzić do przemocy i wojen; tę prawdę potwierdza toczona obecnie wojna na Ukrainie, wraz z którą doświadczamy wielkiej obojętności ze strony niektórych państw Europy Zachodniej – powiedział ks. abp Marek Jędraszewski w homilii wygłoszonej podczas uroczystości Bożego Ciała.

Rzesze wiernych uczestniczyły w procesji Bożego Ciała, która w czwartek przeszła ulicami Krakowa. Po jej zakończeniu metropolita krakowski ks. abp Marek Jędraszewski przewodniczył Mszy św. przed bazyliką Mariacką na Rynku Głównym.

W wygłoszonej homilii hierarcha wskazał, że jedynym gwarantem trwałego pokoju na ziemi jest pojednanie z Chrystusem, czego wyrazem musi być również pojednanie i wzajemna miłość między ludźmi. To z kolei przejawia się w tworzeniu wspólnoty narodowej. Jak ocenił arcybiskup, dziś musimy „z największą wrażliwością i odpowiedzialnością dokonywać rachunku sumienia ze swego patriotyzmu, czyli z umiłowania tego, co ojczyste”.

Metropolita wskazał, że w tym celu należy postawić sobie szereg pytań, m.in. o to, czy staramy się poznawać naszą historię, czy też „ulegamy współczesnym trendom, aby od niej uciekać i nawet nie chcieć jej w ogóle znać”. – W jakim stopniu ją zakłamujemy, mniej lub bardziej świadomie powtarzając kalki komunistycznej i liberalnej propagandy na temat naszej chlubnej przeszłości, naszych dokonań i naszych zmagań, między innymi w walce z hitlerowskimi, sowieckimi i późniejszymi okupantami? – doprecyzował ks. abp Jędraszewski.

Kolejną kwestią, którą poruszył hierarcha, jest nasz stosunek do tradycji – o to, czy szanujemy ją, czy też „wstydliwie odwracamy się od niej, uważając ją za przejaw zaściankowości, zamknięcia na świat, lub za rodzaj kuli u nogi, która nie pozwala nam stawać się obywatelami świata”. W tym kontekście, jak zaznaczył, należy zastanowić się również, czy dbamy o kulturę naszego rodzimego języka.

Zdaniem duchownego stawianie sobie takich pytań jest konieczne, bo „dość powszechnie znane stwierdzenie »polskość – to nienormalność« bardzo boli, tak jak zawsze boli ośmieszanie i szyderstwo z tego, co dla nas jest prawdziwie święte i drogie, i co kochamy całym sercem”.

– Równocześnie doskonale wiemy, że tego rodzaju stwierdzenie stanowi niezmiernie niebezpieczny krok, idący w kierunku utraty naszej tożsamości i duchowej wolności. Że jest to rodzaj zdrady wobec tych wszystkich, którzy walczyli o wolną Polskę i oddawali za nią własne życie i którym dzisiaj zawdzięczamy naszą wolność – powiedział metropolita.

APW, PAP