• Czwartek, 14 maja 2026

    imieniny: Macieja, Bonifacego

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Nie ma miejsca na polskie zboże

Piątek, 10 czerwca 2022 (01:45)

ROZMOWA / z Wiktorem Szmulewiczem, prezesem Krajowej Rady Izb Rolniczych

Apeluje Pan do premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Henryka Kowalczyka o interwencję w sprawie sytuacji na rynku zbóż.

– Miejscowe polskie punkty skupu nie chcą skupować zboża, bo są zasypane zbożem ukraińskim. Nie ma także dostępu do portów, bo tam ładowane jest tylko zboże ukraińskie. Ceny na europejskiej giełdzie MATIF raz rosną, raz spadają – ale zmiany cen są niewielkie – a u nas w Polsce zboże zaczęło tanieć. I chociaż cena jest niewysoka, to nikt go nie chce kupić. Przedsiębiorstwa handlowe zajęły się zbożem z Ukrainy lub w ogóle rezygnują ze skupowania go, bo mają ograniczoną możliwość wejścia na statki. Wielu polskich producentów ma jeszcze zboże w magazynach. Jeżeli ich nie opróżni przed żniwami – a takie ryzyko istnieje – to nie będzie miało gdzie złożyć nowego. A większość rolników nie ma gdzie przechowywać zboża w tak dużej ilości. Zawsze sprzedawali zboże przed żniwami. Jeżeli teraz to się nie uda, to po żniwach dojdzie do ogromnego spadku cen. Rolnik na tym bardzo dużo straci, a handlujący zarobią krocie. Jesteśmy miesiąc przed żniwami, a zaczyna się bardzo niebezpieczna gra. Jeżeli cena polskiego zboża będzie dalej spadać, będzie to oznaczało tragedię dla rolników.

Zaangażowanie Polski w pomoc w eksporcie zboża z Ukrainy wynika z potrzeby uchronienia świata przed głodem.

– Jestem gorącym zwolennikiem ratowania świata przed głodem. Chcę, żeby kraje Afryki i Bliskiego Wschodu otrzymywały regularne dostawy zbóż. Ale Polska też ma zboże i również jest w stanie sprzedawać je do krajów potrzebujących. Polskie zboże – nie tylko ukraińskie – może ratować ludzi przed głodem. Miejmy na uwadze również to, że właścicielami ukraińskiego zboża są zachodnie koncerny, które zainwestowały na Ukrainie – Duńczycy, Holendrzy, Niemcy itd. – albo ukraińscy oligarchowie. To nie jest tak, że na sprzedaży zboża skorzysta naród ukraiński. Zyska na tym wąska grupa ludzi, która i tak ma pieniędzy pod dostatkiem.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

AB