• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Mołdawski scenariusz

Niedziela, 8 maja 2022 (14:22)

Potencjał armii rosyjskiej wyczerpuje się, atak na Mołdawię to byłoby absurdalne zadanie – z wojskowego punktu widzenia – uważa gen. Roman Polko. Jego zdaniem informacje o możliwości takiego ataku to propaganda i próba zastraszenia kolejnego państwa.

W czwartek telewizja Kanał 24, powołując się na źródło w ukraińskich służbach specjalnych, poinformował, że Rosja opracowała szczegółowy plan agresji na Mołdawię, a dniem jej rozpoczęcia może być 9 maja.

Były dowódca jednostki specjalnej GROM gen. dyw. rezerwy Roman Polko ocenił w rozmowie z PAP, że atak na Mołdawię to „absurdalne zadanie – z wojskowego punktu widzenia, ponieważ jest to zaprzeczenie zasad sztuki wojennej”, według których rozproszenie potencjału wojskowego nie prowadzi do osiągnięcia założonych celów. Polko powiedział, że – jego zdaniem – widać wyraźnie, że „potencjał rosyjskiej armii się wyczerpuje”.

Generał podkreślił, że wojska rosyjskie mają trudności ze zdobyciem bądź utrzymaniem takich miejscowości, jak „Popasna, Rubieżne czy Izium, pomimo że jest to niewielki wycinek Donbasu, mają też problem ze zdobyciem Słowiańska”. Dlatego – jego zdaniem – informacje o potencjalnym rosyjskim ataku na Mołdawię to „zmyłka, propaganda i próba zastraszenia kolejnego państwa”.

Zdaniem Polko, gdyby doszło do ataku Rosji na nowym kierunku, „położenie Odessy stałoby się trudne” ze względu na „możliwość wzięcia miasta w kleszcze”. Jednak, jak dodał, „podbicie Mołdawii przez Rosję ostatecznie wcale nie byłoby takie łatwe”.

Były dowódca GROM powiedział, że taki pomysł mógłby się zrodzić w głowach prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina i ministra obrony Siergieja Szojgu, czyli „ludzi, którzy o wojsku nie mają żadnego pojęcia”. – Ten generał [Szojgu] nigdy nie służył w armii, to może być jedynie przerost ambicji nad rzeczywistymi możliwościami – dodał.

Zdaniem Polko Ukrainie grozi „pełzająca agresja”, destabilizacja kraju i doprowadzenie do jego upadłości oraz to, że w takiej sytuacji „Zachód znudzi się gospodarczym i militarnym wsparciem Ukrainy”, bez którego „nie jest ona w stanie przetrwać”. Generał podkreślił, że to od zachowania państw Zachodu „zależy, czy ta wojna skończy się sukcesem Putina, czy nie”, jednak – jak stwierdził – „choć rzeczywistość na polu walki wygląda inaczej, Putin i tak ogłosi zwycięstwo”.

JG, PAP