Ginęli, bo mieli inną wizję Polski
Piątek, 1 marca 2013 (20:19)W ramach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Rzeszowie uczczono pamięć tych, którzy złożyli swe życie na ołtarzu Ojczyzny. Uroczystościom religijno-patriotycznym towarzyszyła konferencja historyczna na Uniwersytecie Rzeszowskim.
W intencji Ojczyzny i żołnierzy wyklętych modlono się w Bazylice Wniebowzięcia NMP. Eucharystii przewodniczył ordynariusz diecezji rzeszowskiej ks. bp Kazimierz Górny. Homilię wygłosił ks. infułat Józef Sondej. Zachęcał w niej do realizacji testamentu bohaterów, którzy życie swe oddali za wolną Polskę.
Uczestnicy konferencji na Uniwersytecie Rzeszowskim mogli wysłuchać okolicznościowych referatów, które wygłosili historycy rzeszowskiego oddziału IPN: dr Mariusz Krzysztofiński i Bogusław Kleszczyński oraz prof. Grzegorz Ustasz z Uniwersytetu Rzeszowskiego, który przypomniał postać, zasługi i okoliczności męczeńskiej śmierci ppłk. Łukasza Cieplińskiego w komunistycznym więzieniu na warszawskim Mokotowie.
Zebrani mogli zobaczyć też ostateczną wersję projektu pomnika dowódcy IV Zarządu Głównego WiN ppłk. Łukasza Cieplińskiego i jego podkomendnych, który przedstawił autor Karol Badyna z krakowskiej ASP. Pomnik zostanie odsłonięty podczas zaplanowanych na listopad br. obchodów setnej rocznicy urodzin Łukasza Cieplińskiego. Wówczas też odbędzie się uroczystość wręczenia aktów nominacyjnych na wyższe stopnie wojskowe awansowanych pośmiertnie: ppłk. Łukasza Cieplińskiego i pozostałych członków IV Zarządu Głównego WiN: mjr. Adama Lazarowicza, mjr. Mieczysława Kawalca, kpt. Franciszka Błażeja, kpt. Józefa Batorego, por. Józefa Rzepki i por. Karola Chmiela.
Rzeszowskie uroczystości zakończyło złożenie kwiatów na symbolicznej mogile członków IV Zarządu WiN na cmentarzu komunalnym Wilkowyja.
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to czas pamięci o tysiącach ludzi, których komunistyczny reżim usiłował wymazać z kart historii Polski. 1 marca 1951 r. w komunistycznym więzieniu na Mokotowie w Warszawie zostali zamordowani przywódcy Polskiego Państwa Podziemnego: wspomniani Łukasz Ciepliński, Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Franciszek Błażej, Józef Rzepka, Karol Chmiel i Józef Batory.
Jak podkreśla w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl dr Krzysztof Kaczmarski, naczelnik oddziałowego Biura Edukacji Publicznej rzeszowskiego IPN, 1 marca to symboliczna data upamiętniająca wszystkich działaczy podziemia niepodległościowego, a więc II konspiracji antykomunistycznej, antysowieckiej po 1944 roku.
– Przez wiele lat żołnierze podziemia niepodległościowego byli faktycznie wyklęci przez władze komunistyczne, komunistyczną propagandę i komunistyczną historiografię, byli pogardzani i de facto skazani na zapomnienie i niepamięć. Cierpieli nie tylko oni, ale także ich rodziny. Ich dzieci czy wnukowie mieli problemy z dostaniem się na studia czy znalezieniem pracy. Czas najwyższy, aby o tych ludziach przypominać – zachęca dr Kaczmarski.
1 marca to także okazja, żeby przypominać o tysiącach cichych bohaterów, którzy w latach 50. i 60. wspomagali żołnierzy wyklętych, pomagali im ukrywać się, dostarczali żywność. To pokazuje, że komunizm był odrzucany przez polskie społeczeństwo.
Przykładem osób ukrywanych była grupa Józefa Cieśli ps. "Topór", która miała masowe poparcie ludności wiejskiej okolic Krosna, Brzozowa czy Jasła. Ostatni z „wyklętych” na Podkarpaciu żołnierze oddziału partyzanckiego Józefa Zadzierskiego ps. "Wołyniak": Michał Krupa i Andrzej Kiszka, ukrywali się do początku lat 60., kiedy to zostali aresztowani przez bezpiekę.
Według szacunków, w latach 1944-1956 przez struktury konspiracji antykomunistycznej przewinęło się od 120 do 180 tys. ludzi. Byli wśród nich członkowie różnych formacji konspiracyjnych. Połowa wywodziła się z szeregów AK, ok. 40 tys. należało do Podziemia Narodowego, czyli do Narodowych Sił Zbrojnych i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Drugie tyle należało do lokalnych grup konspiracyjnych.
Około 8 tysięcy zginęło w walce z komunistami, 70-80 tys. było aresztowanych, ok. 5 tysięcy skazano na karę śmierci, z czego połowa wyroków została wykonana. Ponad 20 tys. żołnierzy niezłomnych zmarło bądź zostało zamordowanych w więzieniach.
Mariusz Kamieniecki