Matko, tyś wielką chlubą naszego narodu!
Wtorek, 3 maja 2022 (21:17)Wrocławskie uroczystości upamiętniające 231. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja rozpoczęły się przy pomniku jej dedykowanym, znajdującym się przed rotundą Panoramy Racławickiej.
W swoim wystąpieniu wicemarszałek województwa dolnośląskiego Marcin Krzyżanowski podkreślił m.in., że „spotykamy się dzisiaj dla upamiętnienia wydarzenia bezprecedensowego w naszej historii, które później przez wiele dziesiątków lat napędzało kolejne pokolenia Polaków do umiłowania wolności, suwerenności, do dążenia w naszych działaniach do stawiania ważnych akcentów na sprawiedliwość, również w polityce międzynarodowej”.
Po apelu pamięci uczestnicy uroczystości przemaszerowali do katedry wrocławskiej, gdzie jej proboszcz ks. kan. Paweł Cembrowicz przewodniczył Mszy św. sprawowanej w intencji naszej Ojczyzny. Witając jej uczestników, wśród których znaleźli się przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, wojskowych, organizacji kombatanckich, młodzieżowych, wskazał, że „gromadzimy się w Matce Kościołów Śląska, aby przeżywać uroczystość ku czci Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski i obchodzić kolejną rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja. Spotykamy się, aby modlić się za naszą Ojczyznę, za Polskę, dziękować Panu Bogu za wszelkie łaski, jakie otrzymaliśmy na przestrzeni wieków, prosić o rozwój naszej Ojczyzny, o pokój, szczególnie na Ukrainie, w każdym zakątku Europy i świata, ale nade wszystko o pokój dla naszej Ojczyzny w sercu wszystkich Polaków”.
W homilii ks. prał. dr Aleksander Radecki akcentował potrzebę wielkiej troski o to, żeby dla pokolenia młodych Polaków słowa Ojczyzna, patriotyzm, Królowa Polski nie przeszły do słownika wyrazów obcych. Podkreślił, że to zależy od nas.
– Bo tak jak kiedyś, nawet wtedy kiedy nie było nas na mapie Europy, przetrwaliśmy dzięki wielkim wartościom. Dlatego już dzisiaj odczytujemy to zadanie w naszych domach, w naszych przyjacielskich gronach; nie omijać tematu, który przynosi dzisiejsza podniosła, radosna uroczystość – wskazywał.
W dalszej części homilii kaznodzieja postawił sobie i zebranym w katedrze pytania: Czy my już przyjęliśmy Matkę Jezusa, Matkę Najświętszą do siebie, do swojego życia? Czy mamy zamiar taką decyzję podejmować? I odpowiadał, że jako Naród, jako Polacy uczyniliśmy to wielokrotnie. I dziś te wydarzenia, te decyzje wspominamy. Obraliśmy sobie Ją za Królową, obdarzyliśmy koronami w licznych sanktuariach, uczciliśmy Ją obrazami, kapliczkami, nabożeństwami. Podejmowaliśmy konkretne zobowiązania, śluby narodowe. Pielgrzymujemy do Niej, zwłaszcza na Jasną Górę. Zrobili to, przekazali nam jako dziedzictwo papieże, biskupi, kapłani, nasi dziadkowie, rodzice.
– Co to znaczy przyjąć Maryję do siebie? – pytał ks. prał. dr Radecki. Jego zdaniem najprościej byłoby powiedzieć, że przyjmuję Matkę i przyjąłem Ją, bo z woli Chrystusa jest Ona naprawdę moją Matką, Matką, którą kocham.
– Śpiewaliśmy dzisiaj kilka razy „Matko, tyś wielką chlubą naszego narodu”. Tę prawdę potwierdzają nam niezliczone cuda wpisane w historię Ojczyzny, ale i te, które rozpoznajemy w swoim życiu. Pobożność maryjna powinna stawać się coraz bardziej świadoma, coraz bardziej dojrzała. Nie może się zatrzymać jedynie na prośbach do Matki o spełnienie naszych oczekiwań. Powinnśmy ją ożywiać, oczyszczać i przekazywać następnym pokoleniom. A na to wszystko jest tylko jeden sposób – własny przykład. A nasza ojczysta historia niejednokrotnie potwierdziła, że zerwanie wiary w Boga i kultu maryjnego, patriotyzmu nigdy nam na dobre nie wyszło – akcentował ks. prał. dr Aleksander Radecki. Homilię zakończył słowami św. Matki Teresy z Kalkuty: „Włóżcie waszą rękę w dłoń Maryi i dajcie się Jej doprowadzić do Chrystusa”.
Marek Zygmunt