Pszczółkowski miód z certyfikatem?
Piątek, 1 marca 2013 (13:43)Pszczelarze z rejonu gminy Pszczółki chcą ubiegać się o jeden z unijnych certyfikatów jakości żywności. Zabiegają też o wpisanie na listę tzw. produktów regionalnych Komisji Europejskiej.
Edyta Klasa z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego poinformowała, że Miód Pszczółkowski może ubiegać się o certyfikat Chronionej Nazwy Pochodzenia lub Chronionego Oznaczenia Geograficznego. Producenci miodu mogliby wówczas swoje produkty oznaczać logiem KE, a jego produkcja byłaby certyfikowana.
Prezes Rejonowego Koła Pszczelarzy w Pszczółkach Jan Freda przyznał, że lista warunków, które trzeba spełnić, aby produkt został wpisany na listę, jest długa, a wymagania wysokie.
– Żeby miody znalazły się na tej liście, pszczelarze muszą całkowicie zmodernizować sprzęt wykorzystywany przy pozyskiwaniu miodu, a to jest związane z dużymi nakładami finansowymi – wyjaśnił.
Rejonowe Koło Pszczelarzy w Pszczółkach zrzesza kilkadziesiąt osób. Organizacja szacuje, że każdego roku pszczelarzom posiadającym ponad 500 roi pszczelich udaje się pozyskać ok. 13 ton miodu. – Tutaj jest specyficzny mikroklimat oraz rosną typowe tylko dla tego regionu rośliny – wyjaśnił Freda.
Komisja Europejska (KE) realizuje system jakości żywności od 1992 r. i do tej pory na liście produktów regionalnych jest ponad 1000 produktów. Na liście jest 36 produktów z Polski, m.in. oscypek, miód wrzosowy z Barów Dolnośląskich i jabłka łąckie. Przyznała, że „to jest elitarna grupa produktów, wyższa półka i nie tak łatwo na tę listę trafić”.
Podkreśliła, że „aby zarejestrować produkt regionalny w KE, trzeba wykazać wyjątkową jego jakość”. Wyjaśniła, że w przypadku produktów oznaczonych certyfikatem Chroniona Nazwa Pochodzenia i Chronione Oznaczenie Geograficzne, ich jakość powinna wynikać z miejsca wytwarzania.
– Jeśli w świadomości konsumentów pojawi się myśl, że ten produkt jest dobry, to też jest argument dla KE, aby wpisać go na listę – wyjaśniła. – Dlatego producenci często przy ubieganiu się o rejestracje produktu powołują się na jego renomę – dodała.
Ocenia, że miody mają szansę zostać wpisane na listę. – Są już na liście produktów tradycyjnych, więc to już jest pewne potwierdzenie jakości i tradycji wytwarzania – dodała.
Miód Pszczółkowski do niedawna uważany był głównie za lekarstwo i był wykorzystywany przy leczeniu chorób serca, układu oddechowego oraz pokarmowego. Metoda produkcji miodu pozostała niezmieniona od dziesięcioleci. Na swojej stronie internetowej gmina informuje, że działające w Skowarczu Muzeum Miodu gminy Pszczółki jest jedyną tego typu placówką w kraju.
KP, PAP