Kolejny dzień wojny
Sobota, 23 kwietnia 2022 (19:07)Ukraińskie wojska wyzwoliły trzy miejscowości w obwodzie charkowskim. Siły rosyjskie znów uniemożliwiły ewakuację mieszkańców Mariupola
W piątek rano ukraińskie siły zbrojne rozpoczęły kontrofensywę w obwodzie charkowskim; wyzwolono miejscowości Bezruki, Słatine i Prudianka nieopodal miasta Derhacze – przekazał w sobotę na Telegramie szef charkowskiej administracji obwodowej Ołeh Syniehubow.
„Dobre wieści z pola walki. [...] W piątek trwał zacięty bój, ale nasze wojska odbiły te trzy miejscowości z rąk rosyjskich żołnierzy i umocniły się tam na pozycjach” – relacjonował Syniehubow.
Szef regionalnych władz poinformował również, że najeźdźcy nie udało się przełamać ukraińskiej obrony na strategicznie ważnym odcinku frontu pod miasteczkiem Izium w południowo-wschodniej części obwodu charkowskiego. Zdobycie tego przyczółka pozwoliłoby rosyjskiej armii ruszyć na południe, w kierunku Słowiańska i Kramatorska. Stanowiłoby to zagrożenie dla ukraińskiego zgrupowania wojsk w Donbasie – wzrosłoby ryzyko okrążenia tych sił przez Rosjan, nacierających z północy z Iziuma i z południa z okolic Doniecka i Gorłówki.
Z kolei siły rosyjskie znów uniemożliwiły ewakuację mieszkańców Mariupola, zamiast tego wywieziono ich na okupowaną część ukraińskiego terytorium – poinformował w sobotę doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko.
„O godz. 11 obok centrum handlowego Port City zgromadziło się co najmniej 200 mieszkańców Mariupola, którzy czekali na ewakuację do Zaporoża. Zamiast obiecanych przez rosyjską stronę autobusów, do mieszkańców podjechali rosyjscy wojskowi i kazali im się rozejść, bo »zaraz będzie ostrzał«” – napisał w serwisie Telegram Andriuszczenko. Ludzi z zastosowaniem przymusu rozgoniono, a autobusów nie podstawiono – dodał.
„Jednocześnie okupanci podstawili autobusy przy centrum handlowym Metro – 200 metrów od uzgodnionego punktu ewakuacji – i zaczęło się zajmowanie miejsc w autobusach. Po tym mieszkańcom Mariupola powiedziano, że »ewakuacja« będzie tylko do Dokuczajewska, czyli na terytorium okupowane. Ludzie nie mieli prawa opuszczenia autobusów. W odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak jest, odpowiedziano, że »nacjonaliści ostrzelali punkt ewakuacji«. Czyli kolejne kłamstwo” – kontynuował.
JG, PAP