Komentarze po wygranym półfinale Italii
Piątek, 29 czerwca 2012 (14:47)W półfinałowym meczu mistrzostw Europy reprezentacja Włoch pokonała 2:1 (2:0) Niemców. Bohaterem spotkania został zdobywca obu bramek dla „niebieskich” - Mario Balotelli. Joachim Loew, Cesare Prandelli i Lukas Podolski skomentowali to, co wydarzyło się na murawie podczas półfinału.
Joachim Loew, trener reprezentacji Niemiec:
Pierwszy gol wybił nas z rytmu i zmienił sytuację na boisku, bo do tej chwili wydawało się, że kontrolujemy grę. Później próbowaliśmy wrócić na właściwe tory, ale z tak dobrym i świetnie zorganizowanym przeciwnikiem jak Włochy było to trudne. Po drugiej bramce wiedzieliśmy, że będzie dziś niesłychanie trudno o zwycięstwo. W pierwszej połowie zawiedliśmy w defensywie. Były błędy, które dobrze dysponowani rywale wykorzystali, zabrakło też koncentracji. Po przerwie pokazaliśmy grę pełną ambicji, serca, ale nie udało się odrobić strat. Włosi byli lepsi i trzeba to uszanować, ale mam przekonanie, że daliśmy z siebie wszystko. Dziś jesteśmy rozczarowani, ale szybko wrócimy do równowagi i znajdziemy motywację do kolejnych wygranych.
Cesare Prandelli, trener reprezentacji Włoch:
Jestem dumny ze swoich piłkarzy, ze swojej młodej drużyny. To był jej wielki mecz. Byliśmy dobrze przygotowani do tego spotkania i mieliśmy odpowiedni pomysł, jak ten mecz rozegrać. Znaliśmy słabsze strony Niemców i staraliśmy się je wykorzystać, a sami próbowaliśmy spożytkować nasze atuty, m.in. długo utrzymywać się przy piłce. Balotelli zagrał świetnie, zrobił to, czego od niego oczekujemy, ale trzeba koniecznie podkreślić, że cały zespół spisał się znakomicie. On bardzo dobrze porusza się po boisku, a dziś w dodatku był tam, gdzie powinien. To indywidualność, wyjątkowy zawodnik, ale my mamy pomysł, jak go wkomponować w drużynę, jak wykorzystać jego możliwości. On dobrze współpracuje z kolegami, potrafi się odpowiednio ustawić.
Lukas Podolski, piłkarz reprezentacji Niemiec:
Włosi w ostatnich meczach pokazywali klasę i dzisiaj to potwierdzili. Zagrali bardzo dobrze. Nie wiem, czego nam zabrakło. Trudno tak na gorąco po meczu oceniać. To, co my zaprezentowaliśmy, nie wystarczyło do zwycięstwa. Nie chcę mówić, co by było, gdybyśmy na początku spotkania wykorzystali kilka okazji. Gdybanie nie ma sensu. To jest futbol. Nie udało się zdobyć gola na początku spotkania i przegraliśmy. Nie zmienimy już tego faktu.
MM