• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Jesteśmy sługami

Piątek, 15 kwietnia 2022 (08:41)

Mszy św. Krzyżma koncelebrowanej w katedrze świdnickiej m.in. przez biskupa seniora Ignacego Deca, biskupa pomocniczego Adama Bałabucha oraz kilkudziesięciu kapłanów diecezjalnych i zakonnych przewodniczył ordynariusz diecezji świdnickiej ks. bp Marek Mendyk.

W homilii ksiądz biskup wskazał m.in., że Wielki Czwartek jest dniem, w którym Pan powierzył dwunastu swoim uczniom kapłańskie zadanie sprawowania pod postaciami chleba i wina sakramentu Jego Ciała i Krwi, aż do Jego powrotu. Oto baranka paschalnego i wszystkie ofiary starego przymierza zastępuje dar Jego Ciała i Krwi, dar z samego siebie. Tak więc nowy kult opiera się na fakcie, że przede wszystkim Bóg czyni nam dar, a my, napełnieni tym darem, stajemy się Jego, należymy do Niego. Tak oto stworzenie powraca do Stwórcy. W ten sposób również kapłaństwo stało się czymś nowym: nie jest już sprawą pochodzenia, ale jest spotkaniem w misterium Jezusa Chrystusa. To On zawsze jest Tym, który obdarza i przyciąga do siebie. Tylko On może powiedzieć: „To jest moje Ciało – to jest moja Krew”.

Kaznodzieja stwierdził  dalej, że tajemnica kapłaństwa w Kościele polega na tym, że my, nędzne istoty ludzkie, na mocy sakramentu możemy mówić, posługując się Jego Ja – „in persona Christi”. On pragnie spełniać swoje kapłaństwo za naszym pośrednictwem. Tę wzruszającą tajemnicę, dotykającą nas na nowo podczas każdego sprawowania tego Sakramentu, wspominamy w sposób szczególny właśnie dzisiaj, w Wielki Czwartek. Żeby codzienność nie zniszczyła tego, co jest wielkie i tajemnicze, potrzebujemy takiego właśnie wspomnienia, potrzebujemy powrotu do tej godziny, w której On położył na nas swoje ręce i uczynił nas uczestnikami tej tajemnicy.

– Przypomnijmy sobie, drodzy bracia, na nowo znaki, za pośrednictwem których został nam dany ten sakrament kapłaństwa. W centrum obrzędów jest starożytny gest nałożenia rąk, przez który On wziął mnie w swoje posiadanie, mówiąc: „odtąd należysz do Mnie”. A tym samym powiedział również: „Strzegą cię moje dłonie. Strzeże cię moje serce”. Jesteś w moich dłoniach i właśnie dzięki temu znajdujesz się w rozległej przestrzeni mojej miłości. Pozostań w moich rękach i oddaj Mi swoje –podkreślił ks. bp Marek Mendyk

Kaznodzieja zaznaczył, że „nasze dłonie zostały namaszczone olejem będącym znakiem Ducha Świętego i Jego mocy. Dlaczego właśnie dłonie? Dłonie człowieka są narzędziem jego działania; są symbolem jego zdolności zmagania się ze światem, właśnie „wzięcia go w nasze ręce”. Pan nałożył na nas ręce, a teraz chce naszych rąk, aby w świecie stały się Jego rękami. Pragnie, żeby nie były już narzędziem służącym do zawłaszczania sobie rzeczy, ludzi i świata, aby uczynić go naszą własnością, ale żeby przekazywały Jego Boski dotyk, oddając się na służbę Jego miłości. Pragnie, żeby były narzędziem służby, a więc wyrazem posłannictwa całej osoby stającej się Jego poręczycielem i niosącej Go ludziom”.

– Jeśli ręce człowieka są symbolem jego zdolności oraz ogólnie techniki jako władzy rozporządzania światem, to dłonie namaszczone powinny być znakiem jego zdolności obdarowywania, twórczego zmysłu w kształtowaniu świata z miłością, niejako podnoszeniu świata na wyższy poziom jakości i poziomu życia, funkcjonowania. Do tego niewątpliwie potrzebujemy Ducha Świętego. Namaszczone olejem dłonie są znakiem Jego mocy – akcentował ksiądz biskup.

– Sprawujemy święte misteria. To mocą wypowiadanych przez nas słów konsekracji Bóg zstępuje na ziemię; wchodzi w naszą codzienność, aby z nami pozostać, aby dać nam życie. Proszę Was, z całego serca, aby materia używana do Eucharystii była nie tylko taka, która jest akceptowana przez Kościół, ale najwyższej jakości. Dotyczy to zarówno chleba, jak i używanego wina. Potrafimy po kilka razy w ciągu dnia stawać do ołtarza, aby sprawować Najświętszą Ofiarę, i nie widzimy w tym żadnego nadużycia, a jednocześnie posługujemy się materią nie zawsze najlepszej jakości i zgodną z wymogami Kościoła. Mało jest powiedzieć, że materiał używany do Eucharystii – chleb i wino – ma być zgodny ze wskazaniami; ma być po prostu najlepszej jakości.

 – Dzisiaj też składamy sobie nawzajem kapłańskie życzenia i modlimy się za siebie nawzajem. W tej godzinie odnowienia przyrzeczeń módlmy się do Boga, aby odnowił w nas ducha gorliwości i służby. Nie jesteśmy panami w tym świecie. Jesteśmy sługami. Ludzie nigdy nie mogą odnosić wrażenia, że skrupulatnie przestrzegamy naszych godzin pracy, a przed nimi i po nich należymy wyłącznie do samych siebie. Kapłan nigdy nie należy do siebie. Ludzie muszą widzieć naszą gorliwość, poprzez którą dajemy wiarygodne świadectwo Ewangelii Jezusa Chrystusa. Prośmy zatem Pana, aby nas napełnił radością swego orędzia, abyśmy mogli z radosną gorliwością służyć Jego prawdzie i Jego miłości – zaapelował pasterz Kościoła świdnickiego na zakończenie homilii.

Następnie ordynariusz świdnicki włączył do grona kanoników Kapituły katedralnej ks. dr. Krzysztofa Orę (kanonik gremialny) i ks. Włodzimierza Binkowskiego (kanonik honorowy), a księżom obchodzącym w tym roku swoje jubileusze wręczył listy gratulacyjne.

Marek Zygmunt