• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Ks. prof. Cisło: Zdaliśmy egzamin z uczynków miłosierdzia

Poniedziałek, 11 kwietnia 2022 (10:33)

„Dotykamy cierpiącego Jezusa w dzieciach, kobietach, wypędzanych ze swoich domów, wynoszonych ze szpitali, ciężko chorych” – mówił podczas homilii w Niedzielę Palmową ks. prof. Waldemar Cisło ze stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie .

W Niedzielę Palmową dyrektor sekcji polskiej PKwP ks. prof. Waldemar Cisło towarzyszył wiernym z parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Poznaniu. Mówił, że podczas Wielkiego Postu Polacy jako Naród zdali egzamin z uczynków miłosierdzia. – Zobaczyliśmy, co znaczy przyjąć pod swój dach podróżnych, nakarmić głodnych, napoić spragnionych, dać odzienie tym, którzy w jednym momencie byli zmuszeni spakować swoją walizkę i dotychczasowy dorobek życia – wskazał.

Ks. prof. Cisło przywołał zdjęcia z dworców w Przemyślu, Rzeszowie i we Wrocławiu, gdzie „setki tysięcy ludzi poświęcało swój czas, energię, by podać potrzebującym kanapkę lub zupę”. Zauważył, że nikt się tego nie spodziewał, a jako Polacy „zadziwiliśmy świat”. Dyrektor sekcji polskiej PKwP tłumaczył, że to właśnie obraz najsłabszych, największych ofiar wojny: dzieci, kobiet, starców, obudził wrażliwość, której wielu nam odmawiało.

Skala pomocy, z jaką Polacy wyszli do potrzebujących – zwrócił uwagę ks. prof. Cisło – budzi szczególny podziw, jeśli porównamy ją z tym, co działo się na Bliskim Wschodzie. – Kiedy w 2014 roku z Mosulu wypędzono 120 tys. chrześcijan, to budowano dla nich obozy dla uchodźców – przypomniał wykładowca UKSW. Polska – bez budowania obozów – przyjęła ponad 2,5 mln ludzi. Dodał, że „taki ogrom dobra nie wszystkim odpowiada, a już teraz pojawiają się głosy, które chcą nas podzielić”. Przestrzegał przed tym i dziękował, że „wszyscy pokazaliśmy, co oznacza chrześcijaństwo”.

Dyrektor sekcji polskiej PKwP mówił, że dziś w Europie, obok nas, dzieje się takie samo barbarzyństwo jak na Bliskim Wschodzie. Wiele lat temu też „łudziliśmy się, że wojna w Syrii potrwa rok, może dwa, a niedawno obchodziliśmy jej 10. rocznicę” – wskazał. Dodał, że agresja przeciwko Ukrainie, a wcześniej pandemia, pokazały człowiekowi, że jest śmiertelny; „człowiekowi, który – wydaje się – mówił Bogu: posłucham Cię innym razem”.

Ks. prof. Cisło wyjaśnił, że „ci sami ludzie, którzy krzyczeli „Hosanna!”, w Wielki Piątek będą krzyczeć: „Na krzyż, precz, ukrzyżuj!”. Na tym przykładzie podkreślił, że „mamy szczęście wierzyć w Boga, który szanuje wolność człowieka; i to do tego stopnia, że pozwala się temu człowiekowi odrzucić”. Wykładowca USKW przestrzegał przed myśleniem, w którym przedstawia się Boga jako tego, który nam coś zabiera. Podkreślił, że są konsekwencje budowania świata bez Jezusa.

Posłużył się obrazem bogatego młodzieńca z Ewangelii, wobec którego – być może – Pan miał wspaniałe plany. To przykład kogoś, w kim zwyciężyło przekonanie, że Bóg jest mu do niczego niepotrzebny; kogoś, kto nie chciał zrezygnować ze swoich posiadłości. – Bóg nie chce nam niczego zabrać. On kocha Ciebie i mnie. Najpełniej ta miłość wyraziła się na krzyżu. Czy można było zrobić coś więcej? – pytał.

Wprowadzając wiernych w Wielki Tydzień, ks. prof. Waldemar Cisło przypomniał o tych ludziach, którzy „mają udział w Krzyżu Chrystusa”. Mówił, że „dziś stało się to dla nas bardziej aktualne, bo dotykamy cierpiącego Jezusa w dzieciach, kobietach, wypędzanych ze swoich domów, wynoszonych ze szpitali, ciężko chorych”. W niczym te obrazy nie różnią się od tych z Iraku i Syrii. – Tam dzieci też cierpiały, też były zabijane, jak teraz. Tam wciąż są setki dzieci, które nie chodzą do szkoły, bo ich rodziców nie stać zapłacić 10 euro za miesiąc nauki – podkreślił.

Ks. prof. Waldemar Cisło zapraszał wiernych do wsparcia kampanii „S.O.S. dla Ziemi Świętej”, poprzez którą można dać pracę 60 rodzinom z Betlejem i okolic, przygotowującym wyroby z drewna oliwnego. Mówił też poznaniakom, by pamiętali, jaką wartością jest pokój – także pokój w rodzinach i miejscach, gdzie przebywamy. Przestrzegał, by nie zatrzymywać się wyłącznie na obrazie Pana z Wielkiego Piątku – cierpiącego i opłakiwanego, ale aby dotrwać do poranka Zmartwychwstania, gdzie na nowo możemy dostrzec chwałę naszego Boga.

APW, Biuro Prasowe PKwP Polska