• Czwartek, 14 maja 2026

    imieniny: Macieja, Bonifacego

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Wolność religii jest coraz bardziej zagrożona

Poniedziałek, 11 kwietnia 2022 (07:57)

ROZMOWA / z dr. hab. Marcinem Warchołem, wiceministrem sprawiedliwości, pełnomocnikiem rządu ds. praw człowieka

Jesteśmy świadkami ataków i dyskryminacji chrześcijan w życiu publicznym?

– Tak. Spotykają one osoby wierzące na wielu poziomach. Mówimy dziś o bezprawnym oskarżeniu przez samozwańczego oskarżyciela, stowarzyszenie Watchdog, osób z Zarządu Fundacji Lux Veritatis. Jest to próba kneblowania ust, cenzury, zastraszania osób, które mówią o podstawowych prawdach wiary. Podkreślmy w tej sprawie dwie rzeczy. Po pierwsze, samozwańczy oskarżyciel – stowarzyszenie Watchodog Polska – nie miał prawa do kierowania tego typu aktu oskarżenia. A po drugie, przepis, w oparciu o który zostali oskarżeni ojcowie redemptoryści, o. Tadeusz Rydzyk, o. Jan Król, oraz pani dyrektor Lidia Kochanowicz-Mańk, jest przepisem niekonstytucyjnym, bowiem jest to przepis niedookreślony. Ustawa nie określa precyzyjnie, czym jest dostęp do informacji publicznej. A poza tym ustawa wprost wskazuje, że tam, gdzie chodzi o prawa i wolności osób, a tutaj mamy do czynienia z prawem do wolności religijnej, do prywatności osób wierzących, tam dostęp do informacji pu-blicznej jest ograniczony.

Zapowiada Pan skierowanie projektu zmian w przepisach zwiększających ochronę katolików.

– Jest opracowany projekt dotyczący zmian w prawie, polegający na wzmocnieniu ochrony osób wierzących przed dyskryminacją. Szykany, nękanie często dotykają osoby wierzące. Mamy coraz częściej do czynienia z atakami na kościoły, są przerywane akty kultu religijnego. Procesje, nabożeństwa spotykają się z atakami barbarzyńców, którzy twierdzą, że realizują w ten sposób swoje prawo do wolności wypowiedzi. Dlatego proponujemy zmianę Kodeksu karnego. Zgodnie z nią osobie, która zakłóca nabożeństwo, nie trzeba będzie już udowadniać, że czyniła to złośliwie. Ta przesłanka prowadzi często do bezkarności. Nowe brzmienie zyska także przepis dotyczący obrazy uczuć religijnych. Dziś jest zbyt ogólnikowy. Po zmianie będzie precyzował rodzaje karalnych czynów – lżenie lub wyszydzanie Kościoła albo związku wyznaniowego, jego dogmatów, obrzędów, a także publiczne znieważanie przedmiotu czci religijnej lub miejsca wykonywania obrzędów.

Podkreślmy, że obecnie, aby pociągnąć do odpowiedzialności kogoś, kto dokonał znieważenia kościoła, świętokradczego ataku na miejsca święte, trzeba znaleźć odważnych, heroicznych wiernych, którzy skierują zawiadomienia do prokuratury, będą chcieli zeznawać i będą twierdzili, że zostali obrażeni. Wiemy, że w praktyce często jest to bardzo trudne. Ludzie z różnych względów nie chcą zeznawać przeciwko agresywnym osobom, które atakują kościoły lub w sposób bezczelny przeszkadzają w nabożeństwach, znieważają najświętsze dla wiernych wartości. Uniezależnimy ściganie tych przestępstw od woli pokrzywdzonych.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski