• Czwartek, 12 marca 2026

    imieniny: Bernarda, Józefiny

Skarżą ulgi na egzaminie

Czwartek, 28 lutego 2013 (17:47)

Grupa posłów opozycji zaskarżyła w sądzie rozporządzenie ministra oświaty Litwy Dainiusa Pavalkisa w sprawie wprowadzenia ulg przy ocenie egzaminu maturalnego z języka litewskiego w szkołach mniejszości narodowych.

Wniosek podpisali posłowie partii konserwatywnej Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Demokraci Valentinas Stundys i Stasys Szedbaras oraz posłowie z Ruchu Liberałów Gintaras Steponaviczius i Dalia Teiszerskyte.

Parlamentarzyści argumentują, że minister Pavalkis, podpisując w ubiegłym tygodniu rozporządzenie, naruszył konstytucję, która przewiduje zasadę równości wobec ustaw, a także naruszył przewidziany tryb zatwierdzania zmian w egzaminach maturalnych.

Ich zdaniem, wszelkie zmiany egzaminacyjne powinny być omawiane w instytucjach doradczych ministerstwa oświaty: w Radzie ds. Kształcenia i w Komitecie ds. Egzaminów Państwowych. „Minister Dainius Pavalkis swych działań z żadną z tych instytucji nie uzgadniał” – czytamy we wniosku.

Nowa redakcja ustawy o oświacie, którą parlament przyjął w 2011 roku, przewiduje ujednolicenie egzaminu maturalnego z języka litewskiego w szkołach litewskich i w szkołach mniejszości narodowych. Ujednolicony egzamin ma obowiązywać już od tego roku, tymczasem program nauczania litewskiego w szkołach mniejszości został ujednolicony z programem szkół litewskich dopiero przed dwoma laty. W związku z tym abiturienci szkół litewskich i mniejszości narodowych nie mają równych szans i ci ostatni domagali się ułatwień przy zdawaniu matury.

Podpisane przez ministra oświaty rozporządzenie przewiduje, że maturzystów ze szkół z językami nauczania polskim, rosyjskim i białoruskim będzie obowiązywało krótsze wypracowanie – minimalnie 400 słów, w szkołach litewskich – 500. Maturzyści szkół mniejszości będę też mogli popełnić więcej błędów – do 27, a w szkołach litewskich – do 13.

O wprowadzenie ulg zabiegała Akcja Wyborcza Polaków na Litwie (AWPL). AWPL zagroziła nawet, że wyjdzie z koalicji, jeżeli minister nie podpisze odpowiedniego rozporządzenia.

JD, PAP