Musimy walczyć o polskie rolnictwo
Czwartek, 28 lutego 2013 (15:32)Z Jerzym Chróścikowskim, senatorem Prawa i Sprawiedliwości oraz przewodniczącym NSZZ RI „Solidarność” rozmawia Izabela Kozłowska
Rada Krajowej NSZZ RI „Solidarność” zadecydowała o zorganizowaniu 14 marca br. Ogólnopolskiego Protestu Krajowego. Co wpłynęło na podjęcie tej decyzji?
– Niezadowolenie rolników w tej chwili z wynegocjowanych warunków, które są już częściowo zapisane w wieloletnich ramach finansowych i propozycjach legislacyjnych, nie pozwalają nam siedzieć spokojnie i patrzeć na to co się dzieje, co ustala Rada Unii Europejskiej, Parlament. Teraz musimy o to walczyć, bo później nie będzie już o czym dyskutować. Potem będzie już pozycja całkowicie określona i zamknięta. Dziś jeszcze można na niektóre problemy zwracać uwagę. Oczekujemy, że głos polskich rolników, rolniczej „Solidarności” i innych, którzy z nami sympatyzują zostanie w końcu wysłuchany. Mamy nadzieję, że wreszcie rząd dostrzeże, że trzeba zabezpieczyć konkurencyjność naszych rolników, i zapewni równe prawa w dostępie do środków – a nie tak, jak zostało to obecnie zrobione. I jeszcze nakładanie „kagańca” – tak nazywam reżimy ustawowe, poprzez rozporządzenia Unii Europejskiej blokujące konkurencyjność polskich rolników wobec tych z innych krajów członkowskich. My polscy rolnicy nie jesteśmy konkurencji. Nawet nie zostały określone średnie płatności dla UE. Polska po prostu oddała na rzecz polityki spójności polskie rolnictwo.
Jak wygląda dialog ze stroną rządową?
- Nie ma tego dialogu. Wielokrotnie prosiliśmy, a ostatnio trzy pisma wysłałem do premiera Tuska o dialog w tej sprawie. Odpowiedzi, które dostaję od ministra rolnictwa nie rozwiązują zgłaszanych prze Związek problemów. Na ostatnie pismo do premiera, datowane na dzień 11 stycznia br. do dnia dzisiejszego nie wpłynęła odpowiedź.
Domagamy się od kilku miesięcy obrony polskiej ziemi. Dopominamy się o jak najszybsze wprowadzenie ustawy, która pozwoliłaby zabezpieczyć polską ziemię dla naszych rolników. Agencja nie powinna być tylko instrumentem fiskalizmu i sprzedaży, której zależy jedynie na jak najszybszym pozbyciu się ziemi w celu zapewnienia jak największych wpływów do budżetu. Agencja nie myśli o upełnorolnieniu polskich rolników, aby ziemia do nich trafiała i stąd nasze protesty w Szczecinie i innych miastach Polski. W tej chwili Rada Krajowa przekształciła się w Ogólnopolski Komitet Protestacyjny i ogłosiliśmy na 14 marca br. ogólnopolską akcję protestacyjną. Dajemy premierowi czas na reakcję. Nie chcemy protestować od razu. Kolejny raz wyciągamy rękę do podjęcia prawdziwego dialogu. Jeżeli premier Tusk w przeciągu dwóch tygodni nie odpowie nam i nie spotka się z nami, to protest rozpoczniemy.
W jaki sposób będzie przebiegał ten protest?
– Formy akcji są przygotowywane. W tej chwili czekamy na zgłoszenia zrealizowane przez lokalne organizacje, czyli w powiatach, województwach. Najważniejszy jest wspólny cel i solidarność protestujących.
Dziękuję za rozmowę.
Not. AM, KP