W hołdzie ppłk. Łukaszowi Cieplińskiemu
Czwartek, 28 lutego 2013 (12:45)W Rzeszowie powstanie pomnik ppłk. Łukasza Cieplińskiego. Monument upamiętniający postać jednego z największych polskich patriotów, dowódcy IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość″ i jego sześciu podkomendnych ma zostać odsłonięty w listopadzie br., w setną rocznicę urodzin Łukasza Cieplińskiego.
Inicjatywa budowy pomnika ppłk. Łukasza Cieplińskiego zrodziła się w 2008 r. a jej realizacji podjęło się powołane wówczas do życia Stowarzyszenie Komitet Społeczny Budowy Pomnika ppłka Łukasza Cieplińskiego w Rzeszowie. W skład komitetu weszli przedstawiciele różnych środowisk m.in.: władz Podkarpacia, miasta Rzeszowa, parlamentarzystów, oddziału IPN w Rzeszowie, rzeszowskiej „Solidarności”, a także przedstawiciele wyższych uczelni. Konkurs na projekt pomnika wygrał krakowski artysta rzeźbiarz Karol Badyna.
Pierwszy projekt przedstawiał jedynie postać Łukasza Cieplińskiego, ale po korektach ostatecznie obok dowódcy IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość″ zostaną upamiętnione także postaci sześciu innych żołnierzy „WiN″, którzy zginęli razem z Cieplińskim. – Jest już gotowy gipsowy model postaci ppłk. Cieplińskiego, jednocześnie z tego, co mi wiadomo artysta rozpoczął prace przy odlewie z brązu poszczególnych elementów grypsu. Kolejnym etapem będzie wykonanie odlewu z brązu postaci Cieplińskiego i sześciu popiersi członków IV Zarządu Głównego „WiN″ – podkreśla w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Wojciech Buczak, przewodniczący Stowarzyszenia Komitet Społeczny Budowy Pomnika ppłk. Łukasza Cieplińskiego w Rzeszowie.
Monument stanie na skwerze u zbiegu ul. Moniuszki i al. Cieplińskiego u wylotu ul. Zygmuntowskiej. Na zlecenie władz miasta Rzeszowa gotowy jest także plan zagospodarowania terenu wokół pomnika, który przygotowała Pracownia Projektowo-Architektoniczno-Budowlana Orlewski. Budowa pomnika jest realizowana głównie ze składek społecznych i pomocy sponsorów. – Wsparcie finansowe budowy pomnika obiecała nam również Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa – mówi przewodniczący Buczak.
Stan dotychczasowych prac związanych z realizacją pomnika, który w swej ostatecznej formie będzie miał charakter multimedialny zostanie zaprezentowany podczas seminarium poświęconego historii „WiN″, które jutro z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych odbędzie się na Uniwersytecie Rzeszowskim.
Jak nieoficjalnie dowiedział się portal NaszDziennik.pl w trakcie uroczystości zostanie ogłoszona informacja o awansowaniu pośmiertnie ppłk. Łukasza Cieplińskiego do stopnia pułkownika.
Łukasz Ciepliński, to jeden z najjaśniejszych przykładów umiłowania Ojczyzny. Dowódca IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „WiN″, komendant AK w Rzeszowie, został zamordowany w mokotowskim więzieniu 1 marca 1951 roku. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 14 października 1950 r., wraz z Cieplińskim zostali zgładzeni jego podkomendni: Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Franciszek Błażej, Józef Rzepka, Karol Chmiel i Józef Batory, których sylwetki zostaną upamiętnione w ramach rzeszowskiego pomnika. Wszyscy zostali straceni strzałem tzw. katyńskim w tył głowy. Miejsce ich pochówku wciąż pozostaje nieznane. W 1992 r. Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego unieważnił wszystkie wyroki z 1950 roku. W 2007 r. prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył ppłk. Cieplińskiego najwyższym polski odznaczeniem Orderem Orła Białego.
- Mord dokonany na członkach Zarządu Głównego Zrzeszenia „WiN″ był działaniem zmierzającym do wyeliminowania przeciwnika politycznego, wymierzonym przeciwko osobom działającym w interesie państwa i Narodu Polskiego, występującym w obronie jego podstawowych praw i wolności – przypomina Wojciech Buczak. Podkreśla, że przez wiele lat prawda o tej zbrodni i w ogóle o patriotycznej działalności „WiN″ była skrywana pod maską komunistycznego systemu i dopiero ostatnimi laty, głównie dzięki IPN i NSZZ „S”, która upomniała się także o prawdę historyczną sprawa ta zaczęła być nagłaśniana.
– W okresie powojennym o tych ludziach, którzy oddali życie za wolną Polskę nie mówiono wcale, a jeżeli już to w sposób zakłamany przedstawiano ich jako zbrodniarzy i wrogów Narodu. O ile o działalności Armii Krajowej zaczęto mówić stosunkowo prędko i dużo, o tyle o żołnierzach wyklętych mówi się dopiero w ostatnich latach i chyba wciąż w sposób niewystarczający – uważa przewodniczący Buczak. Przypomnijmy, że to za prezydentury Lecha Kaczyńskiego zaczęto honorować przedstawicieli podziemia niepodległościowego. Również Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, który będziemy obchodzić jutro został ustanowiony z inicjatywy śp. prezydenta Kaczyńskiego.
Mariusz Kamieniecki