• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Odciąć się od rosyjskich surowców

Wtorek, 5 kwietnia 2022 (07:44)

ROZMOWA / z dr. Zbigniewem Kuźmiukiem, posłem Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego

Czy uda się dotrzeć do wszystkich krajów Unii Europejskiej z koncepcją całkowitej rezygnacji z importu rosyjskich węglowodorów: ropy, gazu i węgla?

– Myślę, że decyzja polityczna w tym kierunku została już podjęta na ostatnim spotkaniu Rady Europejskiej w Brukseli. Konsekwencją tego jest zobowiązanie Komisji Europejskiej do przygotowania mapy drogowej rezygnacji z gazu, ropy i węgla z Rosji. Zapowiedziała to przewodnicząca Ursula von der Leyen i – jak rozumiem – Komisja Europejska nad tym pracuje. Podkreślono, że jeżeli chodzi o gaz, to redukcja importu z Rosji miałaby sięgnąć dwóch trzecich do końca tego roku. A jako granicę czasową dla odejścia od importu węglowodorów z Rosji podano rok 2027. Oczywiście zobaczymy, jakie konkretnie ostateczne propozycje Komisja Europejska położy na stole. Miejmy nadzieję, że niezależnie od tego, jak będzie dalej przebiegała wojna, czym się zakończy, to Unia Europejska nie powróci do surowców z Rosji.

Dlaczego kanclerz Niemiec Olaf Scholz w jednym z wywiadów dla niemieckiej telewizji bardzo sceptycznie podszedł do pomysłu o jak najszybszej, całkowitej rezygnacji z surowców rosyjskich, wytykając, że „wielu, którzy publicznie mówią o tym, co należałoby zrobić, nadal importuje z Rosji gaz, ropę i węgiel”?

– To jest taka retoryka, którą Niemcy ze względów politycznych muszą teraz uprawiać. To oni doprowadzili bowiem do tego, że Unia Europejska miała takie, a nie inne podejście do surowców z Rosji, to oni forsowali Nord Stream 2, twierdząc, że jest to projekt biznesowy, chociaż dobrze wiedzieli, że tak nie jest. Bo przecież państwo niemieckie było zaangażowane w promocję, polityczne i finansowe forsowanie tego projektu, dając gwarancje kapitałowe firmom, które wykładały pieniądze na budowę gazociągu Nord Stream.

Trzeba otwarcie powiedzieć, że unijna polityka w zakresie odnawialnych źródeł energii prowadziła wprost do uzależnienia od rosyjskiego gazu. Skoro wiatr w naszej strefie klimatycznej wieje, a słońce świeci przez jedną trzecią roku, to trzeba mieć także takie źródło energii, które zapewni jej produkcję przez pozostałe dwie trzecie roku. A takim źródłem jest gaz. I dlatego w ciągu ostatnich lat forsowania tej polityki klimatycznej rosło uzależnienie Europy od rosyjskiego gazu.

Drogi Czytelniku! Więcej można przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

Artur Kowalski