Dziś w „Naszym Dzienniku”
Jesteśmy gotowi na każdy scenariusz
Sobota, 2 kwietnia 2022 (02:07)Z Danielem Obajtkiem, prezesem PKN Orlen rozmawia Artur Kowalski
PKN Orlen ogłosił rekordowo wysoki zysk roczny – 11,2 mld zł. W jakim stopniu wynik to rezultat tego, ile płacimy za paliwo na stacjach?
– Te historyczne rekordowe wyniki wypracowaliśmy w 2021 roku, a wówczas mieliśmy najniższe ceny paliw w Europie, średnio poniżej 5 zł za litr. To ważne, ponieważ wielu kierowców kojarzy Orlen ze stacjami. Tymczasem sprzedaż detaliczna, w tym także pozapaliwowa, odpowiada za zaledwie 13 proc. tego wyniku. Bardzo duże zyski mamy natomiast z petrochemii, energetyki i rafinerii, a także od naszych spółek zależnych. Proszę też pamiętać, że Orlen jest międzynarodową firmą – mamy przecież dwie rafinerie w Czechach, jedną w Możejkach na Litwie, obsługujemy znaczną część naszego regionu Europy. Połowa naszych przychodów pochodzi z rynków zewnętrznych, a więc spoza Polski.
Jak dużym wysiłkiem dla Orlenu byłaby realizacja ogłoszonej przez premiera Mateusza Morawieckiego koncepcji odejścia od importu węglowodorów z Rosji?
– Dywersyfikacji nie robi się z dnia na dzień. Trzeba ją odpowiednio zaplanować i dobrze się do niej przygotować. To m.in. kwestia takiego dobrania koszyka gatunków ropy, żeby były optymalne do zastosowania w naszych rafineriach. Ważne są więc badania laboratoryjne. My w ciągu ostatnich czterech lat przebadaliśmy ok. 100 gatunków ropy. Nie bez znaczenia jest też zorganizowanie dostaw próbnych, spotowych, tak żeby później móc realizować już dostawy cykliczne. I my, jako firma odpowiedzialna, to zadanie odrobiliśmy w ciągu kilku ostatnich lat.
W efekcie jeszcze przed wojną w systemie Orlenu 50 proc. ropy pochodziło z innych kierunków niż rosyjski. A po ataku na Ukrainę rafineria w Możejkach już w całości przeszła na zaopatrzenie w ropę spoza Rosji. Dzisiaj 70 proc. ropy w całym Orlenie – a jak wspomniałem, rafinerie mamy nie tylko w Polsce, ale też w Czechach i na Litwie – to ropa nierosyjska. Jesteśmy więc przygotowani do pełnego odejścia od dostaw z tego kierunku.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym