Mariupol czeka na ewakuację
Czwartek, 31 marca 2022 (22:09)Nie można porozumieć się z Rosjanami w sprawie przerwania ognia w celu ewakuacji ludności z Mariupola.
Ukraińska wicepremier Irina Wereszczuk oświadczyła, że nie można się porozumieć z wojskami rosyjskimi w sprawie przerwania ognia w celu ewakuacji ludności z Mariupola, bo strzelają one do konwojów humanitarnych. Dodała, że nie można nawet wytyczyć korytarzy humanitarnych do tego miasta.
Wereszczuk, która jest też ministrem ds. reintegracji terenów czasowo okupowanych, wystąpiła online na briefingu w centrum prasowym we Lwowie.
Mówiła o problemach z ewakuacją ludzi z terenów objętych działaniami wojennymi, przede wszystkim z Mariupola na południowym wschodzie Ukrainy.
Poinformowała, że 75 tys. ludzi zostało ewakuowanych z Mariupola, natomiast 100 tys. wciąż oczekuje na ewakuację.
– W Mariupolu mamy do czynienia z humanitarną katastrofą. Okupanci nie przestrzegają zawieszenia broni i niszczą infrastrukturę – powiedziała Wereszczuk.
Mówiła, że nie można z Rosjanami porozumieć się w sprawie przerwania ognia w celu ewakuacji ludności, bo strzelają oni do konwojów humanitarnych.
– Nie mamy mechanizmów skutecznego ustalenia z Rosjanami zawieszenia broni – mówiła wicepremier. – To jest odpowiedzialność Federacji Rosyjskiej, że codziennie te korytarze są sabotowane – dodała.
Przyznała, że w tej chwili trudno jest znaleźć mediatora, który byłby uznawany w tej sprawie przez stronę rosyjską. Możliwości działania nie ma np. Czerwony Krzyż.
Wicepremier była też pytana o możliwość ewakuacji przez Morze Czarne, co proponował m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron. Przyznała, że takie propozycje składało kilka państw, ale na to również nie ma zgody Rosji.
JG, PAP