NIK zlustruje koperty?
Czwartek, 28 lutego 2013 (02:05)Prawo i Sprawiedliwość chce, aby NIK skontrolowała stan przygotowań do konkursu koncesyjnego na ostatnie cztery miejsca na MUX-1, jeszcze zanim dojdzie do otwarcia ofert.
Jutro klub PiS przedstawi projekt uchwały w sprawie zlecenia Najwyższej Izbie Kontroli przez Sejm oceny przygotowań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji do rozdzielenia koncesji na MUX-1 i złoży go do laski marszałkowskiej.
– Chodzi o sprawdzenie przed otwarciem ofert, czy Krajowa Rada ustaliła jasne kryteria wyboru podmiotów, ponieważ kryteria zawarte w ustawie są bardzo ogólne, zwłaszcza w zakresie zdolności finansowej – wyjaśnia były prezes NIK, obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego Janusz Wojciechowski (PiS), który jako prawnik i były sędzia sądu apelacyjnego współpracuje z klubem w przygotowaniu uchwały.
Obowiązek podania przez Krajową Radę jasnych kryteriów, którymi będzie kierowała się w konkursie, wynika – jak przypomina – z ogólnej zasady, że każdy organ państwa ma obowiązek rzetelnego działania.
– Najwyższa Izba Kontroli jest organem powołanym z mocy ustawy do kontroli instytucji publicznych pod kątem m.in. legalności, gospodarności i właśnie rzetelności – podkreśla Wojciechowski.
Wyprzedzić prokuratora
NIK kontroluje procedury decyzyjne ex post, tj. po ich zakończeniu, jednak w ramach tej praktyki często jest jej zlecana kontrola „stanu przygotowań” – o charakterze wyprzedzającym podjęcie określonej decyzji czy organizację imprezy. Dzieje się tak wtedy, gdy w grę wchodzą wyjątkowo ważne przedsięwzięcia państwowe, które należy dobrze przygotować.
W ramach takiej procedury prewencyjnej NIK kontrolowała m.in. kilkakrotnie stan przygotowań do Euro 2012, przeprowadzała też kontrole przygotowań resortu skarbu do dużych prywatyzacji (np. LOT).
W przypadku procesu koncesyjnego, w którym stawką są ostatnie cztery miejsca na multipleksie pierwszym, skontrolowanie stanu przygotowań KRRiT przed otwarciem ofert jest konieczne, jeśli chcemy uniknąć tego, co wydarzyło się przy pierwszym konkursie, gdy decyzje KRRiT zaowocowały kilkoma śledztwami w prokuraturze przeciwko funkcjonariuszom Krajowej Rady, skargą do Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz wszczęciem postępowania o postawienie KRRiT przed Trybunałem Stanu.
– Kontrola powinna dotyczyć tego, czy Krajowa Rada ustaliła w tym konkursie jasne kryteria oceny i stworzyła równe szanse dla wszystkich startujących podmiotów – wyjaśnia Wojciechowski.
– KRRiT odmówiła przedstawienia jasnych kryteriów finansowych, którymi będzie się kierować, o co zwracała się Fundacja Lux Veritatis – przypomina.
Krajowa Rada zapracowała sobie na nieufność. – Powinna wręcz sama prosić o kontrolę NIK, aby rozwiać podejrzenia, jakie wokół niej narosły, i przekonać opinię publiczną, iż ma czyste intencje – dodaje europoseł Wojciechowski.
Najwyższa Izba Kontroli jest uprawniona do kontrolowania KRRiT z własnej inicjatywy tylko w zakresie wykonania przez Krajową Radę budżetu, natomiast kontrole merytoryczne odbywają się na zlecenie Sejmu. Przypomnijmy, że koalicja rządząca PO – PSL wraz z lewicą sejmową uniemożliwiła skontrolowanie przez NIK poprzedniego konkursu dotyczącego koncesji na MUX-1. Przeciwni kontroli byli też członkowie KRRiT.
Małgorzata Goss