Mariupol się broni
Poniedziałek, 28 marca 2022 (11:00)Około 160 tys. osób w oblężonym przez wojska rosyjskie Mariupolu nad Morzem Azowskim nie ma dostępu do ogrzewania – przekazał mer miasta Wadym Bojczenko.
Mer wezwał do przeprowadzenia całkowitej ewakuacji Mariupola, który, jak powiedział, znajduje się „u progu katastrofy humanitarnej”.
W mieście oczekiwało 26 autobusów, którymi mieli zostać wywiezieni mieszkańcy, jednak rosyjskie wojska nie zgodziły się na zapewnienie bezpiecznego przejazdu.
– Od 1 marca miasto jest blokowane. Organizacja terrorystyczna [wojsko] Federacji Rosyjskiej zrobiła wszystko, aby nie dopuścić do wyjazdu mieszkańców, jak prawdziwi terroryści [...]. Ci ludzie, którzy nazywają się „oddziałami wyzwolenia”, to prawdziwi faszyści... To prawdziwi przestępcy – powiedział Bojczenko w wywiadzie telewizyjnym relacjonowanym przez agencję Interfax-Ukraina.
Mer wezwał także społeczność międzynarodową, by zrozumiała, że Rosja dokonuje ludobójstwa także na ludności rosyjskojęzycznej, w szczególności w Mariupolu i Czernihowie, ale również na terytorium całej Ukrainy.
Władze Rosji zaprzeczają atakom na cywilów i zrzucają na stronę ukraińską winę za brak porozumienia w sprawie korytarzy humanitarnych – komentuje Agencja Reutera.
W niedzielę Bojczenko przekazał w wywiadzie, że dotychczas Mariupol opuściła połowa z 540 tys. mieszkańców, którzy żyli tam przed wojną. Na skutek działań wojsk rosyjskich ucierpiało 90 proc. zasobów mieszkalnych miasta.
JG, PAP