Pod patronatem „Naszego Dziennika”
XIX Marsz dla Życia w Chojnicach
Sobota, 26 marca 2022 (11:05)Już od wielu lat w Chojnicach organizowany jest Marsz dla Życia. Po tegorocznym marszu wierni uczestniczyli w Akcie poświecenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny Rosji i Ukrainy.
Już po raz dziewiętnasty w Dniu Świętości Życia w Chojnicach odbył się Marsz dla Życia zorganizowany przez parafialny oddział Akcji Katolickiej przy wspólnocie pw. Matki Bożej Królowej Polski i diecezjalny instytut Akcji Katolickiej. Tegoroczny marsz objęty honorowym patronatem przez ordynariusza diecezji pelplińskiej ks. bp. Ryszarda Kasynę przebiegał pod hasłem: „Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje”.
Jego uczestników powitał proboszcz ks. dr Janusz Chyła. Potem wierni wysłuchali on-line wykładu pt. „Zabawa w Boga. Organizmy ludzko-zwierzęce – szansa dla medycyny czy naukowe szaleństwo” wygłoszonego przez ks. prof. Piotra Kieniewicza.
Ksiądz profesor pytał, czemu mają służyć wszelkiego rodzaju eksperymenty na żywym, ludzkim organizmie: Czy dobru, czy rozwojowi nauki i medycyny, czy przynieść materialne korzyści, czy zaspokojeniu ciekawości, czy mogą być brzemienne w skutkach i przynieść śmiertelne niebezpieczeństwo? Odwołał się do trwającej od ponad dwóch lat epidemii. Wirus Sars-CoV-2 wymknął się z laboratorium lub świadomie wypuszczony powoduje nieprzewidywalne skutki, a tego „natura nie wybacza nigdy”. Jego zdaniem tworzone chimery (ludzko-zwierzęce organizmy zbudowane z komórek różniących się genetycznie) i hybrydy bardziej zaspakajają ludzką ciekawość niż służą dobrze pojętej medycynie. Ludzki umysł nie jest w stanie wniknąć w doskonałość Stworzenia i przewidzieć wszystkich zmian genetycznych i skutków tych zmian w następnych pokoleniach. Nawet tworzenie organizmów zwierzęcych dla transplantologii nie do końca jest etyczne i może przynieść nieobliczalne, negatywne skutki. Sprzeczne z wiarą i nieetycznie są również wszelkie zastosowania ludzkich komórek pochodzących z ludzkich zarodków uzyskanych metodą in vitro. Mimo rozwoju wielu nauk człowiek nie potrafi przewidzieć wszystkich konsekwencji i maksymalnie ograniczyć ryzyka, gdyż Tajemnicy Stworzenia do tej pory nie daje się ogarnąć ludzkiemu umysłowi.
– Zdrówko nie jest najważniejsze, śmierć nie jest najgorsza, najgorsze jest potępienie, lepiej jest umrzeć z godnością dzieci Bożych, aby żyć w wieczności – akcentował, kończąc swój wykład ks. prof. Piotr Kieniewicz.
Potem miało miejsce nabożeństwo pokutno-przebłagalne przed Najświętszym Sakramentem, Akt poświęcenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego. W czasie przemarszu głównymi ulicami Chojnic odmawiano tajemnicę bolesną Różańca Świętego, a Marsz zakończył się odpustową Eucharystią koncelebrowaną w kościele pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny pod przewodnictwem diecezjalnego asystenta Akcji Katolickiej diecezji pelplińskiej ks. kan. Andrzeja Szopińskiego.
– Atmosfera dzisiejszego Marszu była inna niż poprzednich. Być może wynikało to z trudnej sytuacji politycznej i wojny za wschodnią granicą. A Akt poświęcenia niewątpliwie poruszył serca i sumienia, wywołał dodatkową refleksję – powiedziała „Naszemu Dziennikowi” główna inicjatorka chojnickiego Marszu dla Życia, prezes diecezjalnego instytutu Akcji Katolickiej Janina Kłosowska.
Drogi Czytelniku, galeria z wydarzenia dostępna TUTAJ
AB