• Środa, 4 marca 2026

    imieniny: Kazimierza, Łucji, Witosławy

Rosol wyeliminował Nadala

Piątek, 29 czerwca 2012 (09:06)

Czeski tenisista Lukas Rosol sprawił wielką niespodziankę w drugiej rundzie wielkoszlemowego turnieju na trawie w Wimbledonie, eliminując jego dwukrotnego triumfatora Hiszpana Rafaela Nadala.

Rosol zajmuje obecnie 100. miejsce na świecie i dopiero po raz drugi w karierze osiągnął trzecią rundę w Wielkim Szlemie, podobnie jak na paryskich kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w ubiegłym sezonie. W tym roku odpadł w pierwszej w styczniowym Australian Open, a w stolicy Francji przed miesiącem - w drugiej.

Był to jego pierwszy pojedynek z Nadalem, który poprzednio w tak wczesnej fazie poniósł porażkę w Wielkim Szlemie w 2005 roku, również w Wimbledonie. Spotkali się na Korcie Centralnym późnym popołudniem, a gdy zapadły ciemności, udali się na ponad pół godziny do szatni, gdy rozpoczęła się akcja rozsuwania dachu. Grę przerwano po czwartym secie, gdy Hiszpan wyrównał stan meczu.

- To jest sport, nie mam żadnego wytłumaczenia poza tym, że on na to zwycięstwo zasłużył. Rozegrał pięć niewiarygodnych setów i wygrał ostatnią piłkę. Wytrzymał do samego końca presję i utrzymał przewagę „breaka” w decydującym secie. To wszystko, co mogę powiedzieć. To dla mnie trudny moment i jeszcze do końca nie pozbierałem myśli - powiedział Hiszpan.

- On serwował dzisiaj bardzo dobrze, a mój return nie pracował do końca tak, jak powinien. Na trawie to jest bardzo ważny element gry, a mnie jednak zawodził. To dość bolesna porażka, zresztą jak każda. Ale taki jest sport, że raz się wygrywa, raz przegrywa. Mam za sobą chyba najlepszy okres gry na kortach ziemnych, ale trawa to inna nawierzchnia, która częściej przynosi niespodzianki. I tak się dziś stało. Powinienem dziś wygrać, ale przegrałem i nie będę ukrywał rozczarowania. Ale nie mogę się nad tym dłużej zastanawiać, tylko trzeba myśleć o kolejnych turniejach, no i o igrzyskach olimpijskich, które odbędą się za miesiąc również tutaj. Muszę się do nich lepiej przygotować, żeby uniknąć podobnego rozczarowania - dodał.

W trwającym trzy godziny i 18 minut meczu Nadal odnotował 19 asów serwisowych, o trzy mniej od rywala, słabiej wypadł też w statystyce wygrywających uderzeń: 41-65. Popełnił mniej niewymuszonych błędów: 16-29.

MM,PAP