Wystawa IPN o Ryszardzie Kuklińskim w Redzikowie
Piątek, 11 marca 2022 (15:25)Wystawę IPN o Ryszardzie Kuklińskim, oficerze Ludowego Wojska Polskiego, który w latach 70. XX w. nawiązał współpracę z wywiadem amerykańskim, otwarto w piątek w Lądowisku Kultury w Redzikowie. – To szczególne miejsce, gdzie są polscy i amerykańscy żołnierze – mówił szef IPN w Gdańsku dr Paweł Warot.
Wystawa składa się z ok. 20 plansz, na których umieszczono wiele zdjęć wraz z opisem dokumentującym życie i działalność Ryszarda Kuklińskiego (pośmiertnie awansowany do stopnia generała brygady). Ekspozycja ma też wersję w języku angielskim. Jej rok powstania nie jest przypadkowy. W 2022 r. na 11 sierpnia przypada 50. rocznica rozpoczęcia współpracy Kuklińskiego z wywiadem amerykańskim. 11 lutego obchodzona była 18. rocznica jego śmierci. Natomiast 12 marca 1999 r. Polska dołączyła do struktur Paktu Północnoatlantyckiego.
W przeddzień 23. rocznicy wstąpienia Polski do NATO wystawę o Ryszardzie Kuklińskim IPN zaprezentował w Redzikowie, gdzie – jak zaznaczył dr Warot – stacjonują zarówno polscy, jak i amerykańscy żołnierze.
– Zależy nam na tym, by przybliżyć postać już dzisiaj gen. Kuklińskiego. Przede wszystkim świetnego polskiego żołnierza, świetnego oficera, który zdobył się na […] wielką odwagę i widząc, jak wielkie zagrożenie jest przed Polską w momencie, gdyby wybuchła III wojna światowa, postanowił rozpocząć współpracę z Amerykanami, z NATO, z Zachodem – akcentował szef IPN w Gdańsku.
Przypomniał, że Kukliński zdawał sobie sprawę, że „w wypadku rozpoczęcia konfliktu pomiędzy Układem Warszawskim a NATO, Polska, ta część Europy, wschodnia część Niemiec, być może jeszcze Czechy, stałyby się jednym „wielkim lejem po bombie”. – Bylibyśmy tym obszarem, gdzie spadłyby bomby atomowe państw NATO w momencie, gdyby ruszyły wojska Układu Warszawskiego na Zachód – podkreślił historyk.
Doktor Warot zaznaczył, że zgodnie z szacunkami Kukliński, o którym mówi się jako o pierwszym polskim oficerze NATO, mógł przekazać Amerykanom ponad 40 tys. stron niezwykle ważnych dokumentów, doprowadzając do rozbrojenia i neutralizacji wojsk sowieckich.
– Zapłacił za to ogromną cenę, szczególnie zapłaciła jego rodzina – podkreślił szef IPN w Gdańsku, mówiąc o prawdopodobnej zemście sił postsowieckich na synach Kuklińskiego.
Zaznaczył przy tym, że „kiedyś w Moskwie zapadały decyzje dotyczące życia, śmierci Polaków, Żołnierzy Wyklętych, również później w kolejnych dziesięcioleciach istnienia Polski Ludowej Polacy byli prześladowani, byli mordowani. Dzisiaj również w Moskwie, na Kremlu zapadają decyzje […] dotyczące Ukrainy, życia i śmierci Ukraińców”. – Historia nigdy się nie kończy, zawsze jest to wielkie zagrożenie – ocenił dr Warot.
Autor ekspozycji Bartosz Januszewski z gdańskiego oddziału IPN wyjaśnił, że „dziś ponownie stajemy przed wyzwaniami, przed którymi stał płk Ryszard Kukliński”. Owszem, przyznał, że obecnie świat jest wielowektorowy, nie dwubiegunowy. – Nadal mamy supermocarstwo, jakim są Stany Zjednoczone, mamy tego słabnącego, ale ciągle ważnego gracza, jakim jest Federacja Rosyjska, i mamy czynnik chiński. Imperium rosyjskie próbuje się odrodzić jak Feniks z popiołów na ruinach, na krzywdzie Ukraińców, a kto wie, czy wkrótce nie przedstawicieli innych narodów. I mamy Polaków, którzy wówczas w osobie Ryszarda Kuklińskiego stanęli po tej właściwej stronie barykady i podjęli wielkie wyzwanie – stwierdził Januszewski.
Kukliński zmarł 11 lutego 2004 r. w Tampie na Florydzie. Jego prochy sprowadzono do Polski i złożone w al. Zasłużonych cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.
APW, PAP