• Piątek, 15 maja 2026

    imieniny: Zofii, Izydora, Berty

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Wspieramy kobiety w stanie błogosławionym

Piątek, 11 marca 2022 (02:03)

ROZMOWA z Ewą Kowalewską, dyrektor Human Life International – Polska

 

Polacy chętnie angażują się w udzielanie pomocy osobom przyjeżdżającym z Ukrainy. Human Life International – Polska również wspiera osoby potrzebujące pomocy?

– Human Life International – Polska współpracuje z Ukrainą i z ruchem pro-life z tego kraju od wielu lat. Organizowaliśmy tam dwa wielkie kongresy, wspomagamy ich w ramach szkoleń prorodzinnych, prowadzimy od lat stronę internetową również w wersji ukraińskiej (www.hli.org.pl/ukr/). Mamy dużo wejść. Jesteśmy obecni również w języku ukraińskim na Facebooku. Mamy więc kontakty. W tej chwili wiele osób z tego ruchu jest w bardzo trudnej sytuacji. Oni i ich najbliżsi znaleźli się w bezpośrednim zagrożeniu życia. Część z nich uciekła do Polski, ale wielu zdecydowało się pozostać. Córka naszej wolontariuszki pozostała z mężem, inna – ze względu na niepełnosprawną matkę.

Jak konretnie można ich teraz wspierać?

– Robimy, co możemy, choć nie mamy zaplecza w postaci domów, w których moglibyśmy ich umieścić. Jednak cieszy nas bardzo, że wiele rodzin przyjęło kobiety z dziećmi. Staramy się przygotować pomoc dla kobiet w stanie błogosławionym, które nie mają praktycznie niczego. Chcemy, żeby taka kobieta mogła mieć pewność, że otrzyma podstawowe rzeczy, które są niezbędne dla nowo narodzonego dziecka i dla niej.

Istotne jest przygotowanie takich wyprawek?

– Trzeba je skompletować teraz i w tym przypadku liczymy na ofiarność naszych przyjaciół. Jednocześnie nie chcemy zapominać, że są również Polki, którym taka pomoc jest niezbędna. Pomagamy im od wielu lat, przygotowując wyprawki czy paczki dla dzieci. Musimy to jakoś równoważyć, żeby osoby, które są pod naszą opieką i które się zgłaszają, też miały dostęp do tej pomocy.

Obecnie do Polski przyjeżdża wiele kobiet z dziećmi, którymi również należy się odpowiednio zająć.

– Sytuacja jest naprawdę dramatyczna. W większości przyjechały kobiety z dziećmi, niektóre kobiety są w stanie błogosławionym. Zarówno te matki, a szczególnie dzieci, zwłaszcza te starsze, przeżyły niesamowitą traumę. Musiały pożegnać swoich najbliższych. Wiele z nich widziało sceny, których nikt, a tym bardziej żadne dziecko nie powinno oglądać i które zostaną w ich świadomości na całe życie. Sama droga ucieczki była dla nich niesamowicie traumatyczna. Znamy przypadki poważnych odmrożeń, bo przecież w nocy jest bardzo zimno. Te dramatyczne wspomnienia w tych dzieciach i matkach pozostały. Nie wolno więc teraz pokazywać im drastycznych scen nawet w dobrej intencji. To byłoby pastwienie się nad nimi! Po tym, co przeszły, znakomicie wiedzą, jaka jest wartość życia. Potrzebna jest pomoc fachowych terapeutów, którzy wiedzą, jak postępować z ludźmi po takiej traumie, zwłaszcza z dziećmi.

Teraz potrzeba im zupełnie innych doświadczeń?

– Im trzeba teraz okazać serdeczność i ciepło. Wiele polskich rodzin właśnie to robi. Obyśmy dali sobie radę, bo osób, które przyjechały, jest bardzo dużo i na pewno problemów także jest i będzie bardzo wiele. Natomiast jeżeli kobieta spodziewa się dziecka, jeśli przeszła trudne chwile, to tym bardziej należy jej się serdeczna opieka. Polacy to rozumieją. Na przykład nie znam teraz lekarza w Polsce, który wziąłby pieniądze za pomoc udzieloną kobiecie uciekającej przed wojną, zwłaszcza jeżeli jest brzemienna. Obecnie w polskich szpitalach urodziło się już kilkaset takich dzieci. Otrzymują one także polskie obywatelstwo, więc jak najbardziej są to także nasze dzieci!

Jak można za Państwa pośrednictwem włączyć się w tę pomoc?

– Zapraszam na naszą stronę internetową www.hli.org.pl oraz na stronę w wersji ukraińskiej. Staramy się pokazywać, jak rozmawiać z dzieckiem, co robić w tej trudnej sytuacji. Można nas wspomóc, a wszystkie informacje o możliwości niesienia pomocy znajdują się na naszej stronie w drugim banerze pt. „Spontaniczne wsparcie”.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Jacek Sądej