Dziś w „Naszym Dzienniku”
Budujemy szpital polowy
Poniedziałek, 7 marca 2022 (00:03)ROZMOWA / z dr. Wojciechem Wilkiem, prezesem Fundacji Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej
Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej angażuje się w pomoc na Ukrainie już od dłuższego czasu.
– Jesteśmy na Ukrainie od 2014 roku. Przez ponad dwa lata nieśliśmy pomoc humanitarną na samej linii frontu w Donbasie. Mamy doświadczenie w zakresie działań w warunkach wojennych i to doświadczenie dzisiaj bardzo się przydaje. W grudniu opracowaliśmy plan awaryjny na wypadek wojny, który został wdrożony przez nas od pierwszego dnia prowadzonych działań wojennych. Wtedy postawiliśmy obóz przejściowy dla uciekinierów z Charkowa, który znajduje się na zachodnim brzegu Dniepru. Ewakuujemy tam cywilów z Charkowa i innych zagrożonych terenów, a stamtąd wysyłamy ich dalej w kierunku zachodniej Ukrainy. Przede wszystkim w kierunku Lwowa.
Ile osób udało się dotychczas ewakuować?
– W ciągu ostatniego tygodnia udało nam się z Charkowa ewakuować ponad tysiąc osób. Na liście jest jeszcze 3-5 tys., a realne potrzeby są dużo, dużo większe. Niektóre osoby, pochodzące z najbardziej zniszczonych obszarów Charkowa, ewakuujemy bezpośrednio do Polski. W piątek polską granicę przekroczyły dwa autobusy z ponad setką mieszkańców Charkowa. Mają oni ogromną psychologiczną traumę, ich domy zostały zniszczone wskutek bombardowania.
Wewnątrz kraju przekazywana jest niezbędna pomoc humanitarna?
– Na tym samym szlaku wysyłamy na wschodnią Ukrainę jak najwięcej pomocy humanitarnej, ponieważ tam potrzebne są materiały medyczne, materace, śpiwory i różnego rodzaju pomoc rzeczowa.
To jednak nie jedyny obszar Państwa zaangażowania?
– Kolejnym obszarem naszej działalności są szpitale polowe. Ustawiamy teraz na zachodniej Ukrainie taki szpital polowy, który będzie miał wspólny – polski, brytyjski i amerykański – personel. Chcemy łączyć wiedzę i doświadczenie medyków z różnych krajów, którzy wspólnie pracują, aby nieść pomoc Ukraińcom. Będziemy także z naszymi partnerami z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych tworzyć zespoły chirurgiczne, które będą wspierać szpitale znajdujące się wewnątrz kraju, aby tam nieść pomoc rannym.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym