Synowie Narodu, który umiłował wolność
Wtorek, 1 marca 2022 (15:52)Dla Żołnierzy Niezłomnych niepodległość była najważniejszych darem – powiedział minister Jan Józef Kasprzyk podczas wtorkowych uroczystości przed Mauzoleum Wyklętych-Niezłomnych na powązkowskiej Łączce.
Przed Panteonem - Mauzoleum Wyklętych-Niezłomnych na powązkowskiej „Łączce” w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych z udziałem m.in. szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Józefa Kasprzyka, marszałka seniora Antoniego Macierewicza, wiceprezesa Instytutu Pamięci Narodowej prof. Krzysztofa Szwagrzyka, prezesa Fundacji „Łączka” Tadeusza Płużańskiego oddano hołd ofiarom terroru komunistycznego, których ciała ukryto w zbiorowych mogiłach w kwaterze „Ł” cmentarza Wojskowego na warszawskich Powązkach.
– Dla Żołnierzy Niezłomnych niepodległość była najważniejszych darem. Byli synami narodu, który umiłował wolność ponad wszystko, który od 250 lat zmaga się, walcząc często w osamotnieniu o prawo do wolności i niepodległości. Wiedzieli, że nie ma takiej ceny, której nie można zapłacić za wolność – powiedział szef UdSKiOR Jan Józef Kasprzyk. Dodał, że żołnierze podziemia antykomunistycznego bronili nie tylko honoru Polski, ale również całej Europy. – Wiedzieli, jakie zagrożenie płynie ze Wschodu. Bronili cywilizacji chrześcijańskiej, tak jak w 1920 roku – podkreślił. Zdaniem Kasprzyka ich zasługą było uratowanie Polski przed całkowitą sowietyzacją, ponieważ dzięki ich walce Związek Sowiecki dostrzegł, że niemożliwa jest pełna sowietyzacja Polski. W czasie uroczystości minutą ciszy uczczono żołnierzy ukraińskich poległych w wojnie z Rosją i zamordowanych cywilów.
W swoim wystąpieniu poseł Antoni Macierewicz odniósł się do obecnie toczącej się walki o niepodległość Ukrainy. Stwierdził, że podobnie jak w przypadku okupantów sowieckich po II wojnie światowej w Polsce, celem jest zniszczenie tożsamości niepodległego narodu. Jego zdaniem przywoływanie pamięci Niezłomnych jest więc szczególnie istotne, gdy „na powrót przeżywamy zagrożenie niepodległości Ukrainy, państw bałtyckich i całej Europy”. – Pamięć ta musi się stać przekazem kształtującym świadomość polskiej młodzieży i całego narodu polskiego – stwierdził.
W trakcie uroczystości wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk określił walczących z reżimem komunistycznym jako takich samych powstańców jak ci, którzy brali udział w innych powstaniach. Jego zdaniem ten spór jest znacznie ważniejszy, niż dyskusje na temat tego, czy należy ich nazywać Wyklętymi czy Niezłomnymi. Zapewnił, że Biuro Poszukiwań i Identyfikacji nie zaprzestanie dalszych poszukiwań pomordowanych, ponieważ „jest to spełnienie obowiązku wobec nich”.
W uroczystościach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych po raz pierwszy wziął udział niedawno nominowany biskup polowy WP Wiesław Lechowicz, który odmówił modlitwę za zmarłych oraz poległych w wojnie ukraińsko-rosyjskiej. Przypomniał, że ważną częścią tożsamości żołnierzy II konspiracji była wiara. – Wielu z nich miało na ustach Boga, a w swoim sercu miłość do Ojczyzny – powiedział ksiądz biskup Lechowicz.
Kwatera „Ł” na Powązkach Wojskowych w Warszawie była miejscem potajemnego zakopywania ciał polskich bohaterów pomordowanych katyńskim strzałem w tył głowy przez funkcjonariuszy komunistycznych organów represji w latach 1948-1956. W Mauzoleum Żołnierzy Wyklętych, wybudowanym na tym miejscu, spoczywają znalezione tu szczątki kilkudziesięciu Niezłomnych.
APW, PAP