AWPL interweniuje w sprawie podwójnych standardów
Wtorek, 26 lutego 2013 (18:25)- Prawa dzieci mniej ważne niż prawa homoseksualistów? – z takim pytaniem do politycznych oponentów, deklarujących poszanowanie dla wartości chrześcijańskich, zwróciła się posłanka Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Wanda Krawczonok. Krytykuje też działania koalicjantów.
Jak podał portal Kresy24.pl, Krawczonok punktuje postępowanie politycznych oponentów, którzy martwią się o „prawa mniejszości seksualnych”, a jednocześnie krytykują realne problemy – jak usuwanie przejawów dyskryminacji dzieci ze szkół mniejszości narodowych.
Za przykład posłanka AWPL podała wrogie nastawienie, z jakim spotkała się decyzja ministra oświaty i nauki (Dainiusa Pavalkisa – przyp. red.) o podpisaniu rozporządzenia o ulgach dla maturzystów szkół mniejszości narodowych, „które, jak twierdzą niektórzy, stanowią rzekomą dyskryminację szkół z litewskim językiem nauczania”.
„Nikt nie wspomina o tym, że przed nowelizacją ustawy dzieci szkół mniejszości narodowych języka litewskiego uczyły się według innego programu niż ich rówieśnicy w szkołach z litewskim językiem nauczania, zaś egzamin mają zdawać na jednakowych warunkach. I nikt tego aktem dyskryminacji nie nazywa. Powstaje zatem pytanie: Kiedy się skończą czasy podwójnych standardów?” – zauważyła Krawczonok w piśmie opublikowanym na stronach AWPL.
Z drugiej strony wskazała na nadmierną troskę o „prawa mniejszości seksualnych”. Podkreśliła, że do wartości chrześcijańskich aspiruje wielu koalicjantów – socjaldemokratów, ale słowa i czyny nie są tym samym. „Oto dla przykładu Marija Aušrinė Pavilionienė głośno wypowiada się o wartościach i o prawach mniejszości seksualnych, zaś nie potrafi zrozumieć tego, że sprzeczne z prawem przepisy łamią prawa dzieci szkół mniejszości narodowych” – napisała Krawczonok.
„Czyż prawa dzieci są mniej warte niż prawa osób homoseksualnych? Czyż moralność polegająca na stosowaniu podwójnych standardów jest ważniejsza od podstawowej logiki ludzkiej?” – alarmowała posłanka.
Krawczonok zwróciła też uwagę na wagę zaufania w polityce. „Ostatnio wiele się mówi na temat AWPL. Politycy i politolodzy prześcigają się w komentowaniu każdego naszego kroku” – stwierdziła posłanka. Przypomniała jednocześnie, że wejście AWPL do koalicji rządzącej było świadomym krokiem, podobnie jak zaproszenie wystosowane przez pozostałe trzy partie rządzące (Litewską Partię Socjaldemokratyczną, Partię Pracy, Porządek i Sprawiedliwość – przyp. red.).
„Koalicja powstawała na zasadzie równoprawnego partnerstwa, tymczasem nasze wezwania do przestrzegania uzgodnień koalicyjnych z niewiadomych przyczyn były przyjęte w sposób wrogi i nazywane szantażem czy nawet akcją PR” – uważa Krawczonok. Jednocześnie dodała, że ostatecznie zdrowy rozsądek zwyciężył, a koalicyjni partnerzy zgodzili się z argumentami i poparli inicjatywy AWPL.
JD