• Piątek, 15 maja 2026

    imieniny: Zofii, Izydora, Berty

Pociągi z ukraińskimi uchodźcami

Piątek, 25 lutego 2022 (16:12)

Do Polski docierają pociągi z uchodźcami z Ukrainy. Głównie są to rodziny z małymi dziećmi.

Pociąg do Dorohuska przyjechał z sześciogodzinnym opóźnieniem. Do Polski przyjechało nim 180 uchodźców z Ukrainy. W Dorohusku funkcjonariusze Straży Granicznej sprawdzali paszporty podróżnych oraz udzielali informacji o możliwościach wsparcia dla uchodźców.

Wszystkie przedziały w wagonach były wypełnione bagażami, a konduktorzy rozdawali podróżnym butelki z wodą do picia.

Ukraińcy, z którymi rozmawiała reporterka, nie kryli strachu, przygnębienia i obaw, czy wrócą jeszcze do swoich domów. Wiele osób płakało, niektórzy, uciekając, zabrali ze sobą psy i koty. Część osób spało w przedziałach na kuszetkach. – Jedziemy z Kijowa do Warszawy, gdzie mamy znajomych, a potem do Pragi. Droga jest bardzo męcząca i trudna, ale jesteśmy już coraz bliżej – powiedziała Sofia.

– Uciekamy od wojny. Nasza najmłodsza córeczka Polina ma 3 latka, chcę, żeby żyła w wolnym i spokojnym kraju – powiedziała Darya, która do Warszawy podróżuje z mężem i nastoletnią córką. 

Max mówi, że jak dojedzie do Warszawy, to potem będzie szukał transportu w kierunku Krakowa. – Tam jest moja dziewczyna, może będę mógł tam studiować – zamyśla się i dodaje, że miał kłopot z kupieniem biletów na pociąg do Warszawy, ponieważ wyprzedały się w kilka dni.

Linda i Vika razem studiowały w Kijowie, po wybuchu wojny jadą do koleżanki do Warszawy. Nie wiedzą, czy będą mogły wrócić do domu na Ukrainie, gdzie zostali ich rodzice i rodzeństwo. – Może przyjadą do nas, nie wiemy tego, ale bardzo byśmy chciały być razem z bliskimi – podkreślają.

Jeden z mężczyzn pokazuje nagrany telefonem komórkowym film z bombardowania Kijowa. Nie chce rozmawiać, milczy ze łzami w oczach.

Po sprawdzeniu dokumentów i odprawie celnej, która trwała około 1,5 godziny, pociąg wyruszył do Warszawy, przez Chełm i Lublin. 

AB, PAP