• Piątek, 15 maja 2026

    imieniny: Zofii, Izydora, Berty

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Niedopuszczalne połajanki

Środa, 23 lutego 2022 (02:07)

Z Beatą Kempą, posłem Solidarnej Polski do Parlamentu Europejskiego rozmawia Mariusz Kamieniecki

W pierwszym dniu wizyty delegacji Parlamentu Europejskiego w Polsce ostentacyjnie opuściła Pani posiedzenie komisji.

– Przewodniczący komisji poseł Juan Fernando López Aguilar, który jest bardzo nieprzychylnie ustosunkowany do Polski i – w mojej ocenie – bardzo tendencyjny, nie przyjechał do Polski niczego badać, ale poszukuje – w sposób rozpaczliwy – potwierdzenia dla z góry postawionych tez. Zresztą nie tylko swoich. Kwestia badania praworządności w obszarach, gdzie Unia Europejska nie ma absolutnie żadnej domeny, jest tego najlepszym przykładem. Pomijam fakt, że drwił sobie z nas, chrześcijan, w momencie, kiedy przedstawiał kobietę, która sprofanowała obraz Matki Bożej Częstochowskiej, co podniosło napięcie i wywołało spory w czasie obrad.

Pani sprzeciw spotkał się z ostrą reakcją przewodniczącego…

– Dokładnie tak. Zareagowałam na ewidentne wprowadzanie komisji w błąd poprzez aktywistkę lgbt, że osoby te nie mogą dziedziczyć po sobie, że nie mogą uzyskać informacji o stanie zdrowia swojego partnera, co jest ewidentną nieprawdą. W Polsce mamy bowiem prawo testamentów, które takie rzeczy załatwia bez potrzeby zmieniania Konstytucji RP i prawa. I kiedy próbowałam przeciwko temu zaoponować, bo nie można wprowadzać komisji w błąd i wylewać swoich żalów, co było nie tylko nie na miejscu, ale w dodatku sprzeczne z porządkiem prawnym, to przewodniczący Aguilar zaczął na mnie krzyczeć.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Mariusz Kamieniecki