• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

W obronie Ukrainy

Wtorek, 15 lutego 2022 (21:03)

Biskup kijowsko-żytomierski obrządku łacińskiego Vitalij Krywicki podziękował Papieżowi Franciszkowi za modlitwy w intencji pokoju i zaapelował do dziennikarzy o prawdziwy przekaz informacji.

Z biskupem Vitalijem Krywickim rozmawiała w Kijowie Giulia Cerqueti z włoskiego magazynu „Famiglia Cristiana”.

– Jako przedstawiciel ukraińskich katolików jestem głęboko wdzięczny Ojcu Świętemu za to, że wypowiedział się na rzecz Ukrainy. W mojej ojczyźnie Papież cieszy się wielką wiarygodnością wśród Ukraińców. Jest na pierwszym lub drugim miejscu wśród osobistości darzonych największym autorytetem. Wielu ludzi zwraca się do Kościoła, bo szuka ludzi i instytucji nieuwikłanych w politykę. Ludzie wiedzą, że Kościół trwa zawsze, i darzą go wielkim zaufaniem – powiedział bp Vitalij Krywicki.

Ordynariusz diecezji kijowsko-żytomierskiej zaznaczył, że Ukraiński Kościół Katolicki obrządku łacińskiego i bizantyjskiego łączy się z innymi Kościołami, by z mocą i determinacją, wszyscy razem, wzywać do pokoju i rozwiązywania konfliktów na drodze dialogu. A dzieje się to – wyjaśnił biskup, salezjanin pochodzący z Odessy – poprzez głos Ukraińskiej Rady Kościołów i Organizacji Religijnych – instytucji powołanej w 1996 r. w celu zjednoczenia wysiłków różnych wyznań chrześcijańskich, ale także wyznawców islamu i judaizmu, na rzecz ożywienia życia duchowego Ukrainy. – Rada, z siedzibą w Kijowie, przygotowała mocny apel – który wkrótce zostanie opublikowany – skierowany do narodu ukraińskiego, Rosji i całej społeczności międzynarodowej. Wzywamy wspólnotę europejską i zachodnią, aby nie manipulowała Ukrainą, aby nie grała naszym krajem dla własnych interesów. Odwołujemy się do tego, że żaden konflikt nie może być rozwiązany przez wojnę. Apelujemy do narodu ukraińskiego, aby w tym trudnym czasie trwał zjednoczony i solidarny.

Nie ma żadnych podstaw ani realnych powodów do wybuchu wojny – podkreślł bp. Krywicki. – Ale w relacji z wydarzeń i w serwisach informacyjnych widzieliśmy wiele kłamstw – zaznaczył. – Wczoraj pojechałem samochodem do supermarketu i na parkingu było pełno samochodów. Myślałem, że ludzie opróżniają sklep, szturmują, że gromadzą całą żywność, szykują się do wojny. Tymczasem kiedy wszedłem do środka, nie zobaczyłem wózków wypełnionych artykułami spożywczymi, ale ludzi robiących spokojnie zakupy – relacjonował.

Biskup Krywicki nie przebierał w słowach i podkreślał szkody, jakie dezinformacja – lub przynajmniej wypaczona informacja – wyrządza w kraju takim jak Ukraina. – Widzimy bardzo różne podejście mediów do kryzysu, różne media przedstawiają różne interpretacje. Z jednej strony, pewne media starają się mówić o obiektywnych faktach, inne wyrażają refleksje i opinie, które jednak działają na szkodę Ukrainy. A co się dzieje dzisiaj? Ukraina już cierpi: inwestorzy próbują wyprowadzać pieniądze z naszego kraju, nasza waluta ulega dewaluacji, a ceny rosną, linie lotnicze wstrzymują loty na nasze terytorium, niektóre ambasady wycofały swój personel. Wiele osób myśli o emigracji. A wszystko to z powodu wiadomości rozpowszechnianych bez uzasadnienia prawdziwymi i obiektywnymi przesłankami – ubolewał.

– Czy ta wiadomość służy ludziom, czy też jest narzędziem manipulacji w rękach innych, ludzi, którym dezinformacja jest wygodna? – zastanawiał się. – Kieruję przesłanie do polityków i dziennikarzy: zawsze pamiętajcie, że każde słowo ma swoją wagę i konsekwencje – podkreślił.

 

AB, KAI