• Piątek, 15 maja 2026

    imieniny: Zofii, Izydora, Berty

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Dowód na rozsądną dyplomację

Wtorek, 8 lutego 2022 (02:01)

ROZMOWA z dr. Krzysztofem Kawęckim, politologiem

 

Andrzej Duda rozmawiał w niedzielę z przywódcą Chin, a dzień później z przewodniczącą Komisji Europejskiej i szefem Rady Europejskiej oraz sekretarzem generalnym NATO. Czy prezydent Polski może odegrać znaczącą rolę w procesie pokojowym i rozwiązaniu konfliktu na Wschodzie?

– Decyzja o wzięciu udziału w inauguracji XXIV Zimowych Igrzysk Olimpijskich była bardzo dobra. To nie było jedynie wydarzenie sportowe, ale okazja do odbycia szeregu rozmów, które z punktu widzenia Polski były niezwykle istotne. Serwisy informacje zdominowała rozmowa Andrzeja Dudy z przywódcą Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpingiem. I rzeczywiście, było to bardzo ważne wydarzenie. Ale kalendarz spotkań był dużo szerszy. Prezydent rozmawiał również z sekretarzem generalnym ONZ oraz przywódcami trzech państw Azji Środkowej: Kazachstanu, Kirgistanu i Uzbekistanu. Dla nas to niezwykle ważni partnerzy. Andrzej Duda w ostatnich dniach był najważniejszym przedstawicielem Zachodu w Pekinie. To dowód na to, że prowadzimy rozsądną dyplomację. Spotkania w Brukseli są równie ważne. Trudno zakładać, że będą poruszone kwestie związane nie tylko z bezpieczeństwem, lecz także z relacjami między Polską a instytucjami unijnymi. Prezydent Andrzej Duda złożył w ostatnich dniach swoją propozycję zmian w Sądzie Najwyższym i z pewnością zależy mu na tym, aby ona ostatecznie zamknęła trwające od lat spory.

Na rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem zdecydował się prezydent Francji Emmanuel Macron. Republika Francuska powinna decydować o przyszłości naszego regionu?

– Od drugiej połowy XIX wieku Rosja jest strategicznym sojusznikiem Francji w Europie. Od tego czasu Paryż konsultował swoją politykę odnoszącą się do Europy Środkowej i Wschodniej właśnie z Moskwą. Tak było zawsze: bez względu na to, kto był gospodarzem Kremla, a kto zasiadał w Pałacu Elizejskim. Dzisiaj karty w Europie rozgrywa tandem niemiecko-francuski. Biorąc pod uwagę fakt, że te kraje próbują kreować politykę bezpieczeństwa w naszej części Europy, to może budzić nasz niepokój. A więc po raz kolejny Paryż i Berlin będą próbować rozwiązywać kwestie dotyczące naszych fundamentalnych interesów bez porozumienia z Warszawą. To niestety fakt, który trwa i trwa. W skład tzw. formatu normandzkiego wchodzą Rosja, Niemcy, Francja i Ukraina. Wielką porażką Polski jest to, że nie znaleźliśmy się w gronie tych państw. Warszawa powinna mieć głos w sprawie dotyczącej przyszłości Ukrainy, gdyż od tego zależy sytuacja w całym naszym regionie. 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

AB