Igrzyska otwarte
Piątek, 4 lutego 2022 (17:57)Zimowe igrzyska w Pekinie zostały oficjalnie otwarte przez przywódcę ChRL Xi Jinpinga, a sztafetę z ogniem olimpijskim na Stadionie Narodowym zakończyli biegaczka narciarska Dinigeer Yilamujiang i rywalizujący w kombinacji norweskiej Jiawen Zhao.
Przeważnie zaszczyt zapalenia znicza przypada utytułowanym sportowcom. Tym razem organizatorzy postawili na sztafetę pokoleń z udziałem chińskich sportowców będących przedstawicielami zarówno dyscyplin zimowych, jak i letnich. Każdy jej uczestnik był urodzony w innej dekadzie, poczynając od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. W tym gronie znaleźli się panczenista Weichang Zhao, rywalizujące w short-tracku Yan Li, Yang Yang i Yang Zhou oraz specjalizujący się w sprincie lekkoatleta Bingtian Su.
Ową sztafetę zakończyli zaś urodzeni w 2001 roku Yilamujiang i Zhao. Oboje nie mają jak na razie na koncie znaczących sukcesów. Razem umieścili oni płonącą pochodnię na konstrukcji przypominającej ogromny płatek śniegu, który wzniósł się następnie w górę ponad stadion. Będzie tam płonąć aż do ceremonii zamknięcia igrzysk, która odbędzie się 20 lutego.
Poprzednio para sportowców zapalała znicz w 2014 roku w Soczi – byli to łyżwiarka figurowa Irina Rodnina i hokeista Władisław Trietjak.
Na obiekcie zwanym także „Ptasim Gniazdem” po raz drugi odbyła się ceremonia otwarcia igrzysk. Poprzednio miało to miejsce w 2008 roku, gdy Pekin był gospodarzem letnich zmagań. Teraz stolica Chin stała się pierwszym miastem, które zorganizowało zarówno letnie, jak i zimowe zmagania olimpijskie. Nawiązał do tego w swoim przemówieniu m.in. przewodniczący Komitetu Organizacyjnego igrzysk w Pekinie Cai Qi. Dodał on również, że do tradycyjnego motta olimpijskiego: „Szybciej, wyżej, mocniej” („Citius-Altius-Fortius”), należy teraz dodać także słowo „razem”, gdy impreza ta jest zwycięstwem solidarności i spełnionych marzeń.
Przewodniczący MKOl Thomas Bach podziękował Chinom za ciepłe przyjęcie wszystkich, określił Państwo Środka jako kraj zimowych sportów i zapowiedział nową erę dla światowego sportu zimowego. Odniósł się także do sytuacji politycznej.
„Misją igrzysk jest zawsze budowanie mostów, a nigdy budowanie murów. Apeluję do liderów światowej polityki – obserwując olimpijski rozejm, dajcie szansę pokojowi” – zaznaczył działacz sportowy.
Część krajów ogłosiła dyplomatyczny bojkot imprezy w Pekinie. Wśród zaproszonych gości był m.in. prezydent RP Andrzej Duda.
Defiladę sportowców z 91 krajów tradycyjnie otworzyli Grecy. Większość ekip, podobnie jak podczas ubiegłorocznych letnich igrzysk w Tokio, zdecydowała się na parę chorążych. Polską flagę ponieśli Aleksandra Król i Zbigniew Bródka. Snowboardzistka zastąpiła panczenistkę Natalię Czerwonkę, którą z udziału w ceremonii otwarcia wykluczył pozytywny wynik testu na obecność COVID-19. Doświadczony łyżwiarz szybki, mistrz olimpijski z Soczi na 1500 m, pełnił tę funkcję również w Pjongczangu.
Polskę będzie reprezentować 57-osobowa ekipa. Dotychczasowy dorobek Biało-Czerwonych w zimowych igrzyskach to 22 medale – po siedem złotych i srebrnych oraz osiem brązowych.
JG, PAP