Haniebny proceder
Wtorek, 18 stycznia 2022 (08:11)W Belgii zniesiona została granica wieku pacjentów uprawnionych do eutanazji.
W Belgii jako jedynym kraju na świecie z legalną eutanazją nie ma dolnej granicy wieku osób, które mogą się na nią zdecydować. Chorzy muszą być jednak w pełni świadomi swojej decyzji. Badania pokazują, że niezależnie od tych zapisów uśmiercane są chore noworodki. W Holandii eutanazja jest legalna dla osób powyżej 12. roku życia, ale funkcjonuje także tzw. Protokół z Groningen, pozwalający na eutanazję niemowląt.
W Belgii w 2014 r. wprowadzono poprawkę do ustawy, która zniosła granicę wieku pacjentów uprawnionych do eutanazji. W wypadku małoletnich zastrzeżono, że muszą być oni świadomi swojej decyzji, ich cierpienie musi mieć wymiar fizyczny, a choroba prowadzić do śmierci w najbliższej przyszłości. Nałożono też wymóg konsultacji z psychiatrą lub psychologiem dziecięcym, który musi potwierdzić, że małoletni jest „zdolny do rozeznania się” w swojej sytuacji. Wymagana jest również zgoda rodziców.
Według artykułu opublikowanego w połowie 2021 r. w „British Medical Journal” 61 proc. wszystkich zgonów dzieci do pierwszego roku życia w belgijskiej Flandrii między wrześniem 2016 r. a grudniem 2017 r. było poprzedzonych „decyzją dotyczącą końca życia” (ang. end-of-life decisions – ELD), która mogła przyspieszyć śmierć. W 37 proc. wszystkich zgonów w tej grupie było to wstrzymanie lub zaprzestanie leczenia, w 14 proc. – podanie substancji, które mogły spowodować śmierć, w 10 proc. – podanie substancji z wyraźnym zamiarem uśmiercenia.
W Holandii eutanazja pod określanymi warunkami (nieznośne, nierokujące poprawą cierpienie; konsultacje z innym lekarzem; zgoda świadomego swojego stanu pacjenta) jest dozwolona od 12. roku życia. W wypadku dzieci w wieku 12-16 lat zgodę muszą również wyrazić rodzice lub opiekunowie. Osoby w wieku 16-18 lat mogą samodzielnie decydować o eutanazji, ale lekarze muszą konsultować się z rodzicami. W październiku 2020 r. minister zdrowia Hugo de Jongue informował, że rząd pracuje nad legalnymi ramami eutanazji dla młodszych dzieci, ale na razie takie regulacje nie zostały przyjęte.
W Holandii funkcjonuje jednak tzw. Protokół z Groningen dotyczący przeprowadzania eutanazji u niemowląt. Nie jest to formalnie przyjęte przez procedowaną w parlamencie ustawę prawo, ale zbiór procedur sporządzonych przez naukowców ze szpitala uniwersyteckiego w Groningen we współpracy z miejscową prokuraturą. W 2005 r. protokół został zatwierdzony jako ogólnokrajowe wytyczne przez Nederlandse Vereniging voor Kindergeneeskunde (Holenderskie Stowarzyszenie Opieki Pediatrycznej).
Według protokołu eutanazji można poddać niemowlę, które przeżyje bez intensywnej opieki medycznej, ale jakość jego życia będzie bardzo niska i związana z „nieznośnym, niemożliwym do złagodzenia cierpieniem”. Jeden z autorów protokołu, dr Eduard Verhagen, jako przykład dzieci cierpiących na schorzenia spełniające to kryterium podawał pacjentów z najpoważniejszymi formami rozszczepu kręgosłupa.
Na eutanazję muszą się zgodzić rodzice, którzy zostali wcześniej dokładnie poinformowani o stanie i rokowaniach dziecka. Konieczne są też dodatkowe konsultacje z co najmniej jednym lekarzem, niezaangażowanym w dotychczasowe leczenie dziecka. Cała procedura musi zostać odpowiednio udokumentowana, a po przeprowadzeniu eutanazji dokumenty sprawdza prokuratura i specjalna komisja ekspercka. Protokół nie jest formalnie prawem, więc nie daje lekarzom niepodważalnej ochrony, ale jeśli zostaną spełnione wszystkie wymogi procedury, prokuratura nie będzie ścigać medyków – pisze dziennik „Trouw”.
Z dostępnych danych wynika, że w latach 1998-2005 holenderska prokuratura badała sprawy 22 eutanazji niemowląt. W żadnej z nich lekarzom nie przedstawiono zarzutów, uznając, że na eutanazję zgodzili się rodzice, cierpienie dzieci było nie do zniesienia, a przypadki konsultowano z innymi medykami. Szacowano, że co roku w Holandii przeprowadzano ok. 15-20 eutanazji niemowląt, ale nie wszystkie przypadki były zgłaszane.
AB, PAP