• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Życie wieczne w Bogu

Poniedziałek, 17 stycznia 2022 (15:56)

To, co widzialne, przemija, to, co niewidzialne, trwa wiecznie. Homilia wygłoszona przez ks. bp. prof dr hab. Ignacego Deca w kościele pw. Trójcy Świętej w Mikstacie podczas Mszy św. pogrzebowej za śp. ks. kanonika Jerzego Rasiaka

Wstęp

Czcigodny księże proboszczu tutejszej parafii; wszyscy czcigodni bracia kapłani: tutejsi rodacy, jak i przybyli z Dolnego Śląska, zwłaszcza księża z archidiecezji wrocławskiej, w szczególności księża wyświęceni 24 czerwca 1966 roku, koledzy z roku święceń śp. ks. dr. Jerzego Rasiaka;

Drogie siostry zakonne;

Droga pani bratowa Jadwigo, wraz  z rodziną;

Szanowna pani europosłanko Beato;

Szanowny panie burmistrzu z osobami towarzyszącymi;

Drodzy uczniowie i wychowankowie, przyjaciele i znajomi ks. Jerzego;

Bracia i siostry w Chrystusie!

Od dwóch lat krąży nad naszym światem anioł śmierci. Pan Bóg dopuścił na nas pandemię, aby ludziom przypomnieć, że nie są wszechmocni, że nie są panami życia i śmierci. Bronimy się przed śmiercią szczepieniami i różnymi lekami. Ludzie chorzy korzystają z urządzeń medycznych. Wiele osób poddaje się różnym zabiegom operacyjnym, ale wiemy jedno, że mimo naszych starań wszyscy kiedyś musimy umrzeć. Ziemia jest przejściowym domem naszego zamieszkania. Nasza najdalsza przyszłość ma na imię życie wieczne w Bogu. Jednakże pożegnania osób nam bliskich, odchodzących do wieczności, są trudne. Nasuwają się nam wspomnienia ze wspólnej drogi naszego życia. Nikt z ludzi nam nie powiedział, co będzie po śmierci. Odpowiedź na to dręczące nas pytanie dał nam sam Bóg. To, co powiedział przez proroków, a w szczególności przez przysłanego nam swojego Syna, polecił ludziom natchnionym utrwalić i złożyć to w skarbcu Kościoła. W tym skarbcu znajdziemy odpowiedź, co będzie po naszej śmierci. To właśnie Jezus Chrystus, Bóg w ludzkiej postaci, zanim umarł za nas na drzewie krzyża, powiedział: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16).  Kiedy indziej powiedział: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,54). Przytoczmy jeszcze słowa dzisiaj ogłoszone w naszej pogrzebowej liturgii.                       

1. Z życia ziemskiego do życia wiecznego

W obecności trumny kryjącej doczesne szczątki naszego przyjaciela, śp. ks. Jerzego, przyjęliśmy słowo Pana Boga, które jest prawdziwe i które się na pewno wypełni. To słowo koi nasz ból i przynosi nadzieję: „Wiemy bowiem, że jeśli nawet zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony,  lecz wiecznie trwały w niebie” (2 Kor 5,1);  „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (J 14,2-3). Te słowa Pana Jezusa codziennie się wypełniają. Gdy ludzie zbliżają się do kresu ziemskiego życia, przychodzi Zbawiciel do swoich, by ich przeprowadzić przez bramę śmierci do nowego życia. I to sam Bóg wybiera nam godzinę tego przyjścia po nas, tak jak nam wybrał godzinę naszego poczęcia i przyjścia na świat. Niekiedy jest to godzina, naszym zdaniem, przedwczesna czy niespodziewana. Jako ludzie wiary przyjmujemy w pokorze każdą wolę Bożą.

W grudniowym, adwentowym czasie, tuż przed świętami, Chrystus Pan przyszedł i zabrał nam kapłana, ks. dr. Jerzego Rasiaka, jednego z bardzo utalentowanych, szanowanych kapłanów archidiecezji wrocławskiej. Popatrzmy na drogę i na styl jego życia, by odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie przesłanie przekazał nam Bóg przez tego kapłana.

2. Ziemska droga życia śp. ks. Jerzego Rasiaka

Ksiądz Jerzy Rasiak urodził  się 1 kwietnia 1941 r. w Mikstacie jako pierworodny syn Józefa i Seweryny z domu Machał. Tutaj w kościele pw. Trójcy Świętej Trójcy 6 dni po urodzeniu przyjął sakrament chrztu świętego, stał się dzieckiem Bożym. W latach 1948-1960 kształcił się najpierw w Szkole Podstawowej w Mikstacie, a następnie w Liceum Ogólnokształcącym im. Marii Skłodowskiej-Curie w Ostrzeszowie, gdzie w 1960 roku zdał egzamin dojrzałości. 10 października 1954 roku przyjął sakrament bierzmowania w Kotłowie. W latach 1958-1960 był zaangażowany w harcerstwo i już jako harcerz miał okazję spotkać młodego wówczas księdza Karola Wojtyłę. Po zdaniu matury wstąpił do Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu, gdzie studiował w latach 1960-1966. Był to czas, kiedy w Watykanie odbywał sie Sobór Watykański II (1962-1965). Dnia 24 czerwca 1966 roku z rąk księdza biskupa Andrzeja Wronki przyjął w katedrze wrocławskiej święcenia kapłańskie.  Dwa dni później, 26 czerwca, w kościele pw.  Świętej Trójcy w Mikstacie odprawił Mszę Świętą prymicyjną. Po święceniach kapłańskich, w latach 1966-1969, pracował jako wikariusz w Górze Śląskiej, a następnie w okresie od 1969 do 1972 roku pełnił posługę wikariusza w parafii pw. św. Bonifacego we Wrocławiu. Potem przez rok był wikariuszem w parafii pw. Świętej Rodziny we Wrocławiu na Biskupinie i Sępolnie (1972-1973) i z tej parafii w roku 1973 został skierowany na studia specjalistyczne z zakresu teologii pastoralnej ze specjalizacją katechetyczną na Katolicki Uniwersytet Lubelski, które uwieńczył stopniem naukowym doktora nauk teologicznych ze specjalizacją z katechetyki. W roku 1978-1979 przez rok ponownie posługiwał jako wikariusz w parafii Świętej Rodziny we Wrocławiu. Tam 16 października 1978 roku przeżył wybór kard. Karola Wojtyły na Papieża. To właśnie on tamtego wieczoru ogłosił ten wybór wiernym, którzy byli na Mszy św. w miejscowym kościele. W roku 1979 ks. Jerzy został powołany do pracy w Kurii Arcybiskupiej we Wrocławiu jako diecezjalny wizytator katechetyczny, a także wykładowca na Studium Katechetycznym oraz w Archidiecezjalnym Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu. Po wprowadzeniu religii do szkół ksiądz kardynał Henryk Gulbinowicz skierował ks. Jerzego do pracy w charakterze nauczyciela religii w Liceum Wojskowym we Wrocławiu. Następnie decyzją księdza generała Leszka Sławoja Głódzia w 1992 roku objął urząd kapelana w Wyższej Szkole Oficerskiej we Wrocławiu, gdzie pełnił funkcję wychowawcy i wykładowcy. Od 1994 roku przez trzy lata ksiądz Rasiak był proboszczem w remontowanym wówczas kościele garnizonowym pw. Świętej Elżbiety we Wrocławiu. Jednocześnie pełnił funkcję wykładowcy katechetyki na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. Na prośbę wrocławskiego dowództwa sił powietrznych w 1996 roku objął funkcję oficera wychowawczego i kapelana IV Pułku Myśliwskiego na Lotnisku Wojskowym we Wrocławiu w stopniu majora, a następnie pułkownika. Pod koniec lat siedemdziesiątych ks. kard. Henryk Gulbinowicz zlecił księdzu Jerzemu stworzenie Ośrodka Audiowizualnego przy Wrocławskiej Kurii Arcybiskupiej. Od tamtej chwili ks. Rasiak zajął się dokumentacją fotograficzną oraz filmową i przez wiele lat pełnił funkcję dyrektora tegoż ośrodka. Dzięki jego tak pracy, jak i pasji powstał dorobek utrwalonych na taśmach i fotografiach wydarzeń z życia Kościoła wrocławskiego, z czego największym osiągnięciem księdza Jerzego było utrwalanie przy pomocy kamery i aparatu fotograficznego wielu faktów z życia księdza kardynała Karola Wojtyły, a później Papieża Jana Pawła II. Ksiądz Rasiak uczestniczył we wszystkich pielgrzymkach Jana Pawła II do Polski, a także był wraz z Papieżem w Lourdes, we Lwowie i na Monte Cassino. Był również współautorem wielu programów katechetycznych i popularno-naukowych w Telewizji Wrocław. Za swoją działalność filmową został nazwany wrocławskim kronikarzem Papieża Jana Pawła II. Ksiądz Jerzy Rasiak był także piewcą swojej małej ojczyzny, ambasadorem rodzinnego Mikstatu i niestrudzonym promotorem kultu Świętego Rocha. Jako pierwszy otrzymał tytuł „Zasłużonego dla Miasta i Gminy Mikstat”. To postać nietuzinkowa, człowiek wielkiego serca, wielu talentów i pasji. Ten wspaniały kapłan, tak lubiany w swojej małej ojczyźnie, odszedł po ciężkiej chorobie w dniu 23 grudnia w wieku 80 lat. Jego odejście jest dla nas wszystkich wielką stratą.

3.  Charakterystyka posługi kapłańskiej ks. Jerzego i jego zasługi dla Kościoła

Drodzy bracia i siostry, jeśli mówimy, że kapłan jest sługą, to nazwa ta szczególnie przylega do osoby ks. Jerzego Rasiaka. Był kapłanem, który służył Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie, swojej archidiecezji. Służył w swoim stylu, nie wchodząc w żadne układy polityczne, nie ulegając poprawności politycznej. Najpierw był wspaniałym duszpasterzem młodzieży. Jako kapłan dobrze wykształcony w dziedzinie katechetyki potrafił przekaz Ewangelii w ramach katechezy ubogacać elementami audiowizualnymi, przeźroczami, taśmami magnetofonowymi, filmami. Przekazywał treści ewangeliczne podczas kazań, homilii, katechez, podczas rekolekcji i różnych konferencji piękną, barwną  polszczyzną. Z wielką przyjemnością słuchało się jego każdego wystąpienia.    

W życiorysie ks. Jerzego znajdujemy nie tylko lata przykładnej posługi wikariuszowskiej we wspomnianych już parafiach, gdzie zdobywał serca ludzi dla Pana Boga, ale także odnajdujemy lata jego posługi w kręgach żołnierzy wojska polskiego. Przez wiele lat był kapelanem w Ordynariacie Polowym Wojska Polskiego.

Jednakże największe zasługi posiada w organizacji i w prowadzeniu wspomnianego już Ośrodka Audiowizualnego Kurii Metropolitalnej Wrocławskiej. Nie wiem, czy jest taka druga diecezja w Polsce, która ma takie bogactwo zdjęć, przeźroczy, taśm, kaset, płyt filmowych, co archidiecezja wrocławska. Ksiądz Rasiak zostawia archidiecezji wielki skarb, którego nie wolno uczynić martwym ani roztrwonić. Jest to wspaniała dokumentacja zdjęciowa i filmowa, którą trzeba kontynuować dla dobra przyszłych pokoleń.

Mówiąc o zasługach ks. Jerzego Rasiaka, trzeba jeszcze podkreślić jego serdeczną więź ze środowiskiem swego pochodzenia, czyli ze swoją małą ojczyzną, z rodzinnym miastem i gminą Mikstat. W miarę swoich możliwości często tu przyjeżdżał; chlubił się tym miastem. Szanowny Panie Burmistrzu, dostojna Rado Miasta i wszyscy parafianie, bądźcie pokornie dumni, że wasze miasto wydało takiego kapłana, szlachetnego syna Kościoła i Ojczyny. Pielęgnujcie o nim pamięć. Módlcie się za niego i naśladujcie go w tym, co było w nim prawdziwe, dobre i piękne.    

5. Zakończenie

Pozwólcie, bracia i siostry, że jeszcze zwrócę się bezpośrednio do naszego zmarłego dla tego świata kapłana, z którym mnie łączyły więzy serdecznej przyjaźni i koleżeństwa. Byliśmy najpierw razem we Wrocławiu w seminarium, potem 3 lata razem na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, a potem rok w zespole wikariuszy parafii św. Rodziny we Wrocławiu.

Drogi Przyjacielu, księże Jurku, oto  wybija godzina pożegnania ciebie w twojej rodzinnej świątyni, w której przyjąłeś pierwsze sakramenty święte, w której przed pięćdziesięcioma pięciu laty sprawowałeś Mszę św. prymicyjną. W tej świątyni dziękujemy Panu Bogu za ciebie, za to, że byłeś, za to, że każdego witałeś życzliwym, pogodnym spojrzeniem i obdarzałeś dobrym słowem. Pan Bóg obdarzył cię wieloma talentami i pasjami, których nie zakopałeś, ale które rozwijałeś. Obdarzył cię talentem pogodnego ducha, uśmiechu. Ozdobił cię talentem pięknego słowa i wspaniałego muzycznego głosu. Byłeś szczególnie wrażliwy na piękno ukryte w naturze, w przyrodzie. Fotografowałeś i filmowałeś piękno, które Bóg przekazał nam w naturze, w uroczych widokach gór, lasów, łąk, kwiatów, strumyków. Fascynowałeś się także pięknem wytworzonym przez człowieka, pięknem zawartym w architekturze, w rzeźbie, malarstwie i przede wszystkim w muzyce i w śpiewie. Zachwycałeś się śpiewem wiosennych ptaków, widokiem wschodzącego i zachodzącego słońca. Byłeś pasjonatem sztuki filmowej. Wiedziałeś, że ludzie oprócz prawdy i dobra potrzebują także piękna, potrzebują estetycznych doznań, zachwytu pięknem naturalnym i pięknem tworzonym przez człowieka.

Żegnamy cię w postawie wdzięczności wobec Boga. Żegnają cię twoi wierni rodacy, mieszkańcy miasta i gminy Mikstat. Żegnają cię twoi koledzy, uczniowie i przyjaciele. Niech aniołowie zawiodą cię raju. Niech cię zaprowadzą do świętego miasta, niebieskiego Jeruzalem. Odnajdź tam swoich przyjaciół – twoich rodziców: mamę Sewerynę i tatę Józefa, a także zmarłego brata. Odnajdź przyjaciół twych ziemskich zamiłowań, którzy kiedyś tu, na ziemi,  rozjaśniali świat głoszeniem prawdy, ukazywaniem dobra i piękna. Spoczywaj w pokoju, dobry kapłanie, przyjacielu Boga, człowieka, prawdy, dobra, piękna, przyjacielu mądrości i radości. Dołącz  do grona świętych mężów w niebie. Niech Maryja, którą miłowałeś na ziemskich drogach twojego życia, teraz zaprowadzi cię do Jezusa. Wierzymy, że swoją chorobą, cichym cierpieniem, spłaciłeś już dług swoich słabości i znajdziesz Boże miłosierdzie, któremu zawsze ufałeś. My się dziś wstawiamy za tobą przed Panem i mówimy: spoczywaj w pokoju, do zobaczenia w wieczności. Amen. 

                                                                                            

Ks. bp. prof dr hab. Ignacy Dec, przesłał MZ