• Sobota, 16 maja 2026

    imieniny: Andrzeja, Szymonety

Dziś w „Naszym Dzienniku”

To szansa na nowe otwarcie

Poniedziałek, 17 stycznia 2022 (07:31)

ROZMOWA / z Anną Marią Siarkowską, poseł PiS, przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu ds. Sanitaryzmu

Większość składu Rady Medycznej złożyła rezygnację ze swojego udziału w tym gremium. Czy Pani zdaniem dobrze się stało?

– Myślę, że tak. Uważam jednak, że byłoby jeszcze lepiej, gdyby zostali zdymisjonowani. Już od wielu miesięcy były poważne zastrzeżenia co do ich pracy w Radzie Medycznej. Wiemy, że Rada Medyczna nie zaskarbiła sobie zaufania Polaków.

Dlaczego?

– Przyczyn jest kilka. Po pierwsze, Rada Medyczna sprowadzała swoją działalność do publikacji lakonicznych komunikatów z rekomendacjami działań o charakterze medyczno-politycznym. Te rekomendacje nie były obudowane żadną literaturą naukową. Miały wyłącznie charakter odgórnych stwierdzeń, bez odniesień do jakichkolwiek badań naukowych. Stąd wiarygodność niektórych tych rekomendacji była słusznie stawiana pod znakiem zapytania. Po drugie, protokoły z posiedzeń Rady Medycznej nie były nigdzie publikowane. Nie wiemy zatem, kto zabiegał o poszczególne rekomendacje, kto był danym rozwiązaniom przeciwny, a kto je forsował. I ostatnia bardzo istotna kwestia: Rada Medyczna próbowała wchodzić w kompetencje zarezerwowane dla polityków. Żądała, aby jej rekomendacje o charakterze politycznym były natychmiast i bezrefleksyjnie wdrażane przez polityków. A przecież politycy mają zupełnie inne zadania niż nawet najznamienitsi profesorowie medycyny. Politycy mają dbać o ogół spraw społeczno-gospodarczych, a nie tylko o wycinek związany z ochroną zdrowia. Politycy muszą ważyć swoje decyzje, ponieważ one mają bezpośredni wpływ na całość państwa.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

AB