Niesiołowski bezkarny
Sobota, 23 lutego 2013 (02:11)Sejm nie zgodził się na uchylenie immunitetu Stefanowi Niesiołowskiemu (PO). Z wnioskiem w tej sprawie wystąpiła Zuzanna Kurtyka, która chce pociągnąć posła do odpowiedzialności karnej za uwłaczające wypowiedzi w sprawie ekshumacji ciała jej męża.
Zgodnie z rekomendacją sejmowej Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich większość sejmowa osłoniła wczoraj Niesiołowskiego. Do uchylenia immunitetu potrzebne było 231 głosów, jednak tylko 187 posłów poparło wniosek. Większość (239 posłów PO, PSL, SLD) zagłosowało za jego odrzuceniem. Jeszcze przed głosowaniem poseł Jacek Świat (PiS) wnioskował o przerwę i zwołanie konwentu seniorów.
– Prominentny polityk rządzącej partii, z jej ramienia niegdyś wicemarszałek Sejmu, szef komisji, członek – o ironio – komisji regulaminowej, dopuścił się bezprzykładnego ataku i obrazy pani Zuzanny Kurtyki, a więc osoby, która przez ostatnie 2,5 roku przeżyła naprawdę dużo traumatycznych momentów – mówił.
W ocenie Świata, zachowanie Niesiołowskiego wykraczało poza wszelkie granice, a rządząca większość „zamierza bronić podłości, chamstwa, kłamstwa”. Jednak marszałek Ewa Kopacz wniosku nie uwzględniła i zarządziła głosowanie.
Zuzanna Kurtyka w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” zauważa, że tego rodzaju zachowania parlamentarzysty powinny być jednoznacznie ocenione.
– Kilka tygodni temu ten sam parlament uchylił immunitet Antoniemu Macierewiczowi, posłowi opozycji, a teraz w jednoznacznych okolicznościach – bo na to, że pan Niesiołowski okłamał społeczeństwo, są twarde dowody – nie uchyla immunitetu posłowi partii koalicyjnej – podkreśla.
Jak dodaje, dramatem państwa jest to, że zniszczone zostały zasady funkcjonowania w przestrzeni publicznej ludzi do tego powołanych przez społeczeństwo. – Oni z nikim się nie liczą, są bezkarni. Dla nas istnieje prawo, dla nich nie. Na to nie można się godzić – dodaje Kurtyka.
Pod koniec września ub.r. Niesiołowski w jednej ze stacji telewizyjnych komentował problem ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. – To obrzydliwa pisowska hucpa, próba dorwania się do władzy na trumnach… Pisowski motłoch wył na pogrzebach w kilku przypadkach (…). Na razie były trzy ekshumacje. Myślę, że te rodziny zapłacą za to, Gosiewskiego, Kurtyki i Wassermanna. Niepotrzebnie, jak się okazuje, bo te ciała były. Mam nadzieję, że te rodziny zapłacą za to, bo nie może być tak, że będą obciążały Skarb Państwa tego rodzaju żądania rodzin – mówił Niesiołowski.
Niezależnie od niegodziwości tej wypowiedzi poseł PO minął się z prawdą, bo rodzina poległego w katastrofie smoleńskiej prof. Janusza Kurtyki nie składała wniosku o ekshumację. Co więcej, Zuzanna Kurtyka skierowała do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie pismo, w którym prosiła, by odstąpić od tej czynności. Prokuratura, działając z urzędu, postanowiła inaczej.
W ocenie Zuzanny Kurtyki, poseł Niesiołowski, wyrażając swój pogląd niezgodny z rzeczywistością, spowodował, że sprawa ekshumacji jej tragicznie zmarłego męża stała się głośna medialnie, a rodzina byłego prezesa IPN została dotknięta raniącymi komentarzami.
Niesiołowski przed sejmową komisją uznał, że działania Zuzanny Kurtyki to „typowa zemsta, chęć jakichś porachunków”. Jak przekonywał, Zuzanna Kurtyka „nie składała wniosku o ekshumację, więc nie żądała jej w znaczeniu proceduralnym, jednak żądała jej, mówiąc potocznie, bowiem formułowała bardzo poważne i istotne zarzuty dotyczące przebiegu wcześniejszych czynności śledztwa, których inaczej niż w drodze ekshumacji nie dawało się zweryfikować”.
– Co takiego powiedziałem, co zabolało tak panią Kurtykową? Że rodziny wszystkie, bez wyjątku (…) powinny zapłacić za niepotrzebne ekshumacje? Podtrzymuję to nadal. Tak. Jeżeli ktoś żąda, żeby państwo płaciło, bo jemu się wydaje, że jest ktoś źle pochowany, to niech sam za to płaci. Nie widzę w tym żadnego uzasadnienia, aby było to powodem do procesu, a żądania pani Kurtyki są niesłychane, proszę państwa. To są żądania… Ja w ogóle nie mam tyle pieniędzy – brnął Niesiołowski.
Marcin Austyn