• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Hojnisz wystartuje dzięki prywatnej telewizji

Piątek, 22 lutego 2013 (13:44)

Monika Hojnisz wystartuje w zawodach w Soczi i Chanty-Mansyjsku, które kończą cykl biatlonowego Pucharu Świata, tylko dlatego że występ sfinansuje polski oddział telewizji Eurosport.

Brązowa medalistka niedawnych mistrzostw świata miała nie jechać do Rosji z powodu braku pieniędzy.

– Na niecały rok przed igrzyskami polskie biatlonistki, jedne z naszych nielicznych nadziei medalowych w sportach zimowych, mają unikalną możliwość sprawdzenia się na olimpijskich trasach w Soczi. Wierzymy, że dla Moniki, uznawanej za jeden z największych talentów w światowym biatlonie, będzie to bardzo cenne doświadczenie. Dodatkowo jej wyjazd umożliwi występ kobiecej sztafety – powiedział Krzysztof Świergiel, dyrektor zarządzający Eurosport Polska.

Zadowolony z szybkiej reakcji i wsparcia był prezes Polskiego Związku Biathlonu Zbigniew Waśkiewicz.

– Ta pomoc, choć niezwykle cenna, nie rozwiązuje naszych problemów, które mają charakter systemowy, ale da szansę Monice oraz naszej damskiej sztafecie sprawdzić trasy w Soczi na rok przed igrzyskami. Bardzo za nią dziękujemy – stwierdził.

Kilka dni wcześniej doszło do medialnej wymiany zdań na temat finansowania biatlonu między związkiem a ministerstwem sportu. Waśkiewicz wskazywał na braki w środkach, rzecznik MSiT Katarzyna Kochaniak podnosiła, iż „finansowanie pozostało na poprzednim poziomie i na przygotowania do olimpiady w Soczi środków nie zabraknie, a PZBiath. może się ubiegać o pieniądze z rezerwy resortu”.

Na kończące rywalizację PŚ marcowe zawody ze względów finansowych miały pojechać jedynie Weronika Nowakowska-Ziemniak, Magdalena Gwizdoń i srebrna medalistka MŚ Krystyna Pałka. Cała trójka mieści się w czołowej „25” klasyfikacji PŚ i dlatego dostanie dofinansowanie z Międzynarodowej Unii Biathlonu (IBU).

Na wysłanie do Rosji 21-letniej Moniki Hojnisz, która podczas czempionatu globu w Novym Mescie na Morawach była trzecia w biegu ze startu wspólnego, związek nie miał pieniędzy. Z tych samych powodów ograniczona zostanie liczebność ekipy trenersko-serwisowej na te zawody.

JŁ, PAP