• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Fiat zwolnił za dużo pracowników?

Piątek, 22 lutego 2013 (09:57)

W połowie marca tyska fabryka Fiata zwolni drugą turę pracowników. Ogółem wypowiedzenia dostanie 1450 osób. W opinii związkowców fabryka może mieć teraz niedobory kadrowe.

– Nadal podtrzymuję tezę, że ilość pracowników proponowanych do zwolnienia jest za duża. Przede wszystkim z uwagi na to, że według naszych obliczeń około 600 pracowników mogło być ponad stan po zakończeniu produkcji pandy w tej fabryce. W tej chwili jest taka sytuacja, że w niektórych miejscach nie ma kto pracować. Nawet są uruchamiane godziny nadliczbowe – powiedziała w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Wanda Stróżyk, przewodnicząca NSZZ „Solidarność” Fiat Auto Poland.

Jak zaznaczyła z tyskiej fabryki Fiata może odejść więcej osób, niż przewiduje to porozumienie, gdyż grono pracowników chce odejść z fabryki z powodu „złej i niepewnej atmosfery”.

– W tej chwili, od początku stycznia odeszło ponad 960 pracowników, oczywiście za porozumieniem stron, żadna umowa nie została wypowiedziana. Kolejna tura odejdzie w połowie marca. Wszystkie zwolnienia zostały zawarte za porozumieniem stron, przy zachowaniu odpraw – dodała przewodnicząca.  

Dotychczas w Powiatowym Urzędzie Pracy w Tychach jako bezrobotni zarejestrowało się ok. 300 zwolnionych z Fiata osób.  Znaczna część zwolnionych pracowników nie miała kłopotów ze znalezieniem zatrudnienia u innego pracodawcy. 

– Z informacji, jakie posiada „Solidarność”, rzeczywiście mamy takie przykłady, że młodzi pracownicy fabryki, wiedząc  o zwolnieniach, wcześniej już znaleźli inną pracę i odchodzą z fabryki nawet bez zapewnionych im świadczeń. Spotkaliśmy się z tym, że młodzi pracownicy nie mieli trudności w znalezieniu pracy. Trudno jednak powiedzieć to o starszych pracownikach, którzy z pewnością będą mieli taki problem – dodała Wanda Stróżyk. 

Wczoraj Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach rozpoczął starania o środki z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) na wsparcie osób zwolnionych z tyskiej fabryki Fiata. Chodzi o częściową refundację wydanych na ten cel środków krajowych. Jednak jak podkreśla Stróżyk, środki o które teraz starają się urzędy pracy, powinny być przeznaczone wcześniej na utrzymanie miejsc pracy, a nie teraz na pomoc bezrobotnym.

Tyska fabryka Fiata wyprodukowała w ubiegłym roku ponad 348,5 tys. aut. W tym roku produkcja ma wynieść mniej niż 300 tys. samochodów. To oznacza reorganizację pracy i przejście na system dwuzmianowy. Kłopoty FAP pociągną za sobą konsekwencje dla kooperantów. Szacuje się, że jedno miejsce pracy w tyskiej fabryce daje 5 miejsc pracy w tzw. otoczeniu.

Marta Milczarska