• Sobota, 16 maja 2026

    imieniny: Andrzeja, Szymonety

Nie wolno ulegać szantażowi

Poniedziałek, 20 grudnia 2021 (14:51)

Prezydenci Polski, Litwy i Ukrainy ocenili postulaty Rosji ws. ograniczenia rozszerzania NATO na Wschodzie. Podczas spotkania podpisano deklarację.

Prezydenci Polski, Litwy i Ukrainy – Andrzej Duda, Gitanas Nausėda i Wołodymyr Zełenski – spotkali się w miejscowości Huta na zachodzie Ukrainy, by rozmawiać o sytuacji bezpieczeństwa w regionie. Podczas spotkania podpisali wspólną deklarację prezydentów państw Trójkąta Lubelskiego.

Na konferencji prasowej po spotkaniu w ukraińskiej Hucie prezydenci państw Trójkąta Lubelskieg pytani byli o wystosowane przez Rosję do państw NATO postulaty.

MSZ Rosji opublikowało w piątek propozycje dotyczące tzw. gwarancji bezpieczeństwa, których Moskwa domaga się od Zachodu. Jest to projekt „traktatu pomiędzy Federacją Rosyjską i Stanami Zjednoczonymi o gwarancjach bezpieczeństwa” oraz projekt umowy Rosja – NATO, który zawiera 8 punktów.

Artykuł 4., jak się ocenia – najważniejszy dla Moskwy – głosi: „Stany Zjednoczone Ameryki zobowiązują się do wykluczenia dalszego rozszerzania Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego na kierunku wschodnim i do odmowy przyjęcia do Sojuszu państw należących wcześniej do Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich”.

– Myślę, że prezydent Putin albo znajduje się w sytuacji, w której jest mu bardzo potrzebne pokazania siły Rosji – tego, co Rosja jest w stanie wymusić na innych państwach, albo też uznał, że Zachód i NATO przeżywają jakiś moment słabości, w której gotowe będą podporządkować się takiemu ultimatum – ocenił Andrzej Duda.

Jak dodał, historia pokazuje, że „w tego typu sytuacjach, kiedy jedno państwo o dużym potencjale militarnym stawiało militarne ultimatum innym państwom, uleganie temu ultimatum, kończyło się zaraz później zdecydowaną militarną agresją tego państwa i doprowadzało do wojny”.

– Historia uczy, że takiemu ultimatum ulegać nie wolno, że na takie ultimatum odpowiedź może być tylko zdecydowana, w postaci de facto przeciwnego ultimatum, uspokajającego stronę, która próbuje zrealizować swoje militarne i imperialne ambicje – zaznaczył prezydent RP.

– Mam nadzieję, że zarówno dla USA, które właściwie stoją na czele NATO, jak i dla innych państw wspólnoty euroatlantyckiej sprawa jest jasna: absolutnie nie wolno ulec takiemu ultimatum, takiemu szantażowi – akcentował prezydent.

Prezydent Ukrainy zaznaczył, że wszelkiego rodzaju reakcje NATO i Zachodu nie mogą być jedynie wtórne wobec działań Rosji. – Myślenie, że prezydent Putin wykona krok w tył, jest tutaj bardzo nieprawdopodobne. Należy podejmować bardzo silne kroki zaradcze: nakładać sankcje po to, żeby Putinowi nawet przez myśl nie przeszło, aby eskalować sytuację w jakimkolwiek regionie – ocenił Zełenski.

Według prezydenta Litwy „sankcje powinny mieć naturę groźby i powinny być wiarygodne”. – Sankcje, które mogą być nałożone, albo w ogóle nie zostały nałożone, nie zmienią czyjegoś zachowania. Rada Europejska przyjęła po ostatnim posiedzeniu tekst mówiący, że wszelkiego rodzaju interwencje i działania wynikające z konfliktów powinny spotkać się z środkami ograniczającymi, które będą coraz silniejsze – dodał Nausėda.

– Tylko w ten sposób będziemy w stanie osiągnąć efekt odstraszający. Chcemy, by obie strony zrozumiały, że jak cokolwiek się wydarzy, to reakcja będzie natychmiastowa i bardzo silna – zaznaczył.

JG, PAP