Grzywna za próbę oddania hołdu powstańcowi
Czwartek, 21 lutego 2013 (19:59)Na grzywnę wysokości 2,5 mln rubli białoruskich (920 zł) skazał sąd w Lidzie szefa Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej Aleksandra Kołyszkę za próbę oddania 22 stycznia hołdu uczestnikowi Powstania Styczniowego ks. Adamowi Falkowskiemu.
Wieczorem 22 stycznia kilkanaście osób, w tym działacze Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej i ucząca się języka polskiego młodzież z Lidy, zapaliło znicze na grobie ks. Falkowskiego, który został rozstrzelany za udział w Powstaniu Styczniowym. Gdy tylko Kołyszko zaczął przemawiać, podeszli milicjanci, powiedzieli, że to nielegalne zgromadzenie, i spisali nazwiska obecnych. Nie pozwolili się zebranym pomodlić.
– Zostałem uznany za organizatora nielegalnego wiecu i ukarany grzywną wysokości 25 płac minimalnych, czyli 2,5 mln rubli – powiedział po czwartkowej rozprawie Kołyszko. Jeszcze nie wie, czy będzie składał apelację od wyroku. – Mnie się wydaje, że w obecnej sytuacji na Białorusi sąd w tego typu sprawach w zasadzie nie odwołuje wyroków – ocenił.
Według zaostrzonej w 2011 roku białoruskiej ustawy, na każde zgromadzenie trzeba uzyskać zgodę władz lokalnych. Zarówno organizatorom, jak i uczestnikom zgromadzeń odbywających się bez zezwolenia grozi odpowiedzialność administracyjna i karna.
Kołyszko poinformował, że nie zwracał się z wnioskiem o zgodę na zgromadzenie. – Ja wciąż uważam, że w takim miejscu zgoda nie jest potrzebna. Na grobie z natury rzeczy jest miejsce dla modlitwy – podkreślił.
JD, PAP