Buta Dworaka na komisji
Czwartek, 21 lutego 2013 (19:53)– Buta, arogancja – tak oceniają posłowie wyjaśnienia Jana Dworaka, szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jakie złożył na posiedzeniu sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej w związku ze skandalicznym nieprzyznaniem koncesji na naziemne nadawanie cyfrowe Telewizji Trwam.
Spotkanie miało charakter zamknięty. Komisja rozpatrzyła wniosek wstępny posłów Prawa i Sprawiedliwości o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jana Dworaka oraz członków Rady: Witolda Grabosia, Krzysztofa Lufta i Sławomira Rogowskiego, w związku z nieuzasadnionym nieprzyznaniem przez ten organ miejsca na multipleksie Telewizji Trwam.
Wyjaśnienia składał m.in. Dworak. – Nie chciał odpowiadać na pytania. Zasłaniał się przepisami, wykazał się arogancją. Przybył z „obstawą” adwokatów – relacjonuje przebieg spotkania posłanka Krystyna Pawłowicz (PiS) w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl.
Szef KRRiT nie był zbyt rozmowny. – Brakowało odpowiedzi. Zasłaniał się niepamięcią. Nie wiem, czy w ogóle warto przychodzić na takie spotkanie – ubolewa Pawłowicz.
Na komisji stawili się wszyscy członkowie KRRiT: Dworak, Luft, Graboś i Rogowski. Przedstawili swoje stanowisko wobec wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej. Pytania zadawali m.in.: wiceprzewodniczący komisji – Andrzej Duda i Arkadiusz Mularczyk (SP), oraz posłowie – Pawłowicz, Wojciech Zubowski (PiS) i Czesław Hoc (PiS).
– Przewodniczący Dworak odsyłał do dokumentów KRRiT. Odmawiał odpowiedzi. Pozostali członkowie KRRiT również nie mieli sobie nic do zarzucenia. Wykazali się arogancją – zauważa Pawłowicz.
Jak ustalił portal NaszDziennik.pl, na początku marca odbędzie się przesłuchanie na komisji świadków, m.in. przedstawicieli Fundacji Lux Veritatis, nadawcy Telewizji Trwam.
Jacek Dytkowski