Dziś w „Naszym Dzienniku”
Zamknięte drzwi do wolności
Piątek, 3 grudnia 2021 (02:13)Punkt filtracyjny UB w więzieniu w Starogardzie Gdańskim
Mieli dość upokorzeń i biedy w zniewolonej przez komunistów Polsce, chcieli dostać się na wymarzony Zachód, do wolnego świata. Ale to władze decydowały, kto może dostać upragniony paszport i wyjechać za granicę. Pozostawała inna, ryzykowna droga: ucieczka. Jednak zamiast wolnością często kończyła się w kazamatach Urzędu Bezpieczeństwa lub w więzieniu.
„Jak wykazały materiały dochodzenia, […] wina podejrzanych, iż dopuszczali się oni w okresie 1949/1950 r. stosowania niedozwolonych metod w śledztwie została bezsprzecznie ustalona. Niemniej jednak fakty bicia więźniów są przez nich (tj. więźniów) wyolbrzymione, gdyż niewątpliwie są oni wrogo ustosunkowani do obecnej rzeczywistości w Polsce Ludowej i organów władzy państwowej”.
Przytoczony cytat pochodzi z „postanowienia o umorzeniu śledztwa”, podpisanego przez szefa Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Gdańsku i Prokuratora Rejonowego z Gdańska w 1950 roku.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym