• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Fascynujące szachy

Sobota, 27 listopada 2021 (18:11)

Jan-Krzysztof Duda pokonał Radosława Wojtaszka 4:2 w meczu o szachowy Superpuchar. Sześciorundowy pojedynek dwóch najlepszych polskich arcymistrzów rozegrany został w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy.

W bydgoskiej Filharmonii Pomorskiej naprzeciw siebie usiedli tegoroczny zdobywca Pucharu Świata Jan-Krzysztof Duda, reprezentujący klub MKS MOS Wieliczka, oraz mistrz kraju Radosław Wojtaszek z KS Minutor Energa Gwiazda Bydgoszcz.

Zebrani w komplecie na widowni sympatycy szachów mogli korzystać ze słuchawek z komentarzem każdej partii na żywo, a przed meczem i w jego przerwach mogli obejrzeć występy artystyczne.

Pojedynek rozgrywany był na dystansie sześciu rund, na które składały się dwie partie w tempie 10 minut plus 5 sekund, dwie w tempie 5 + 3 oraz dwie w tempie 3 + 2. W przypadku remisu miał być rozegrany tzw. armagedon.

– Wynik 0,5:1,5 po dwóch rundach był dla mnie bardzo niekomfortowy. Powiedziałem sobie jednak, że dalej tak być nie może, trochę się zawziąłem i udało się ostatecznie wygrać. Dziękuję Radkowi za ciekawy mecz, w każdej partii coś się działo, nie było szybkich i nudnych tzw. arcymistrzowskich remisów. Mam nadzieję, że był to przyjemny mecz do oglądania – podsumował Duda.

Nieco inaczej niż zazwyczaj do tej rywalizacji podszedł Wojtaszek.

– Stwierdziłem przed meczem, że jeśli będę grał „swoje” szachy, to z Jankiem większych szans nie mam. Postanowiłem, że moją najlepszą szansą będzie postawienie wszystkiego na tzw. jeden strzał. Dobrze się zaczęło, choć na początku otwierającej partii stałem bardzo źle. Wygrana w drugiej partii dała mi szansę, że ten mecz będzie wyglądał inaczej. Swoją szansę miałem też w trzeciej partii, ale jak sam Janek powiedział, wzniósł się wtedy na jeszcze wyższy poziom i, niestety, to był dla mnie problem. Jak to w sporcie, przegrana boli, ale z drugiej strony przegrana z jednym z najlepszych obecnie zawodników na świecie to nie jest ujma – skomentował Wojtaszek.

Obaj arcymistrzowie przyznali, że pomysł na organizację meczu o Superpuchar to świetny element nie tylko sportowy, ale i promocyjny dla coraz bardziej popularnej w Polsce dyscypliny.

– Cieszę się, że udało się zorganizować taki mecz, i myślę, że była to świetna reklama szachów. Ponadto wierzę, że udało się obalić także kilka mitów, że szachiści są tacy wolni, spokojni. Jeśli ktoś chciał zobaczyć „refleks szachisty”, to dziś miał do tego świetną okazję. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania tego wydarzenia w takiej formie i na tak wysokim poziomie. Myślę, że wszyscy przyjemnie spędzili w filharmonii dwie godziny i nie żałują, że byli z nami – powiedział Wojtaszek.

Równie wysoko ocenił organizację wydarzenia Duda.

– Wielkie wydarzenie dla szachów i choć ostatnio są one coraz bardziej popularne w naszym kraju, to myślę, że reklamy nigdy dość [...] – stwierdził.

Zgodnie z zapowiedzią organizatorów wznowiona po blisko dwóch dekadach rywalizacja o szachowy Superpuchar ma mieć znów charakter cykliczny. Oznacza to, że uczestnicy tegorocznego pojedynku z bardzo dużym prawdopodobieństwem spotkają się także za rok. Zatwierdzony przez Polski Związek Szachowy regulamin przewiduje bowiem, że w Superpucharze występuje aktualny mistrz kraju oraz zawodnik z najwyższym rankingiem FIDE.

Arbitrem głównym był Andrzej Filipowicz, który sędziował m.in. mecze o mistrzostwo świata Garriego Kasparowa z Władimirem Kramnikiem (2000) i Magnusa Carlsena z Viswanathanem Anandem (2014).

APW, PAP