Zamek Książ na monecie
Czwartek, 18 listopada 2021 (16:38)Narodowy Bank Polski wprowadził dziś do obiegu kolejną monetę okolicznościową z serii „Odkryj Polskę”. Na monecie o nominale 5 złotych znalazł się Zamek Książ w Wałbrzychu.
„Zamek Książ w Wałbrzychu” to kolejna (14.) pięciozłotówka obiegowa w ramach emitowanej od maja 2014 roku serii „Odkryj Polskę”. Seria ta zastąpiła cieszącą się dużą popularnością wśród kolekcjonerów serię okolicznościowych dwuzłotówek ze stopu Nordic Gold, emitowanych przez NBP od 1995 roku. Dotychczas w serii „Odkryj Polskę” ukazały się monety: „25 lat wolności”, „Zamek Królewski w Warszawie”, „Kanał Bydgoski”, „Ratusz w Poznaniu”, „Księży Młyn”, „Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie”, „Kaplica Trójcy Świętej na Zamku Lubelskim”, „Centralny Okręg Przemysłowy”, „Zabytki Fromborka”, „Kopiec Wyzwolenia”, „Kościół Mariacki”, „Pałac Branickich w Białymstoku”, „Brama Żuraw w Gdańsku”.
Zamek Książ przedstawiony na nowej monecie pięciozłotowej został wybudowany w latach 1288–1292 przez księcia świdnicko-jaworskiego Bolka I Surowego z dynastii Piastów. Warownia wzniesiona w sercu gęstego lasu, na stromym skalnym cyplu, otoczonym z trzech stron wąwozem rzeki Pełcznicy miała istotne znaczenie strategiczne, nic zatem dziwnego, że uważano ją za „klucz do Śląska”. Na przestrzeni dziejów właścicielami zamku byli królowie czescy, węgierscy, ale nie tylko. Jak czytamy w folderze towarzyszącym emisji, przygotowanym przez Artura Szałkowskiego, zamek był kilkakrotnie przebudowywany i przekształcany z obiektu militarnego w rezydencję magnacką. Ostatnia modernizacja, która nadała budowli obecny kształt, miała miejsce w latach 1908-1923, a dokonał jej Hans Heinrich XV Hochberg von Pless. Zamek Książ pozostawał własnością Hochbergów do 1941 roku, kiedy został skonfiskowany przez władze niemieckie. – W latach 1944-1945 w skale, na której został wzniesiony zamek, więźniowie niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Gross-Rosen wydrążyli i zabudowywali żelbetem duży podziemny obiekt. Jego przeznaczenie wciąż pozostaje przedmiotem badań historycznych, a liczba ofiar tej inwestycji jest nieznana – pisze Artur Szałkowski. Zniszczenia i grabieże dokonane w zamku Książ przez Niemców w czasie wojny, następnie kontynuowane przez żołnierzy sowieckich oraz szabrowników po jej zakończeniu doprowadziły zabytek do ruiny. W 1973 roku teren z zamkiem Książ został przyłączony do Wałbrzycha, a rok później ruszyła odbudowa obiektu ze zniszczeń wojennych. Od 1991 roku właścicielem zamku jest miasto Wałbrzych. „Książ jest w ścisłej czołówce największych zespołów zamkowo-parkowych w Polsce. Zajmuje powierzchnię 21,7 ha, a kubatura zamku wynosi 160 tysięcy metrów sześciennych. Rozmiarami ustępuje tylko zamkowi krzyżackiemu w Malborku i Zamkowi Królewskiemu na Wawelu w Krakowie” – czytamy w folderze emisyjnym.
Rewers monety zaprojektowany przez Pawła Pietrasa przedstawia widok na część barokową i fragment części renesansowej zamku Książ w Wałbrzychu od strony południowo-wschodniej. Widoczna jest także 42-metrowa wieża zamkowa. Jej dolna część została wzniesiona w średniowieczu, część środkowa jest efektem prac budowlanych prowadzonych w XVIII wieku, natomiast zwieńczenie to rezultat wspomnianej wcześniej przebudowy zamku, która miała miejsce w latach 1908–1923. Awers monety wspólny dla wszystkich monet tej serii, który zaprojektowała Dobrochna Surajewska, ukazuje wizerunek orła ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej, nominał oraz rok emisji – w tym wypadku 2021.
Moneta „Zamek Książ w Wałbrzychu” z serii „Odkryj Polskę” zastała wyemitowana w nakładzie do jednego miliona sztuk. Podobnie jak obiegowe monety pięciozłotowe – również te okolicznościowe – zbudowana jest z pierścienia wykonanego z miedzioniklu i rdzenia z brązalu. Okolicznościowe pięciozłotówki mają standard obiegowy, co oznacza, że można nimi dokonywać płatności.
Kolejna emisja monet kolekcjonerskich emitowanych przez NBP jest planowana na 23 listopada br. Do rąk kolekcjonerów trafi wówczas moneta o nominale 10 złotych – „40. rocznica strajku w Wyższej Oficerskiej Szkole Pożarniczej”.
Mariusz Kamieniecki